Dla Was piszę

28 lutego 2013

Olej z czarnego kminku

Oleje są niezastąpione w naszej diecie i pielęgnacji. Z każdej rośliny można uzyskać olej. W ostatnich latach powraca do łask i „robi karierę” olej z czarnego kminku.


Czarny kminek (czarnuszka – Nigella sativa) wywodzi się z Azji Mniejszej. Roślina ta uprawiana jest w Syrii, Iraku, Egipcie, Indiach, Turcji oraz niektórych krajach Europy Środkowej. Jednak najwyższej jakości olej uzyskiwany jest z roślin rosnących na południu Egiptu z uwagi na specyficzne warunki klimatyczne i glebowe. Rośliny maja wysokość ok. 40-50 cm, ich kwiaty są bladoniebieskie lub białe z zielonymi lub niebieskimi końcówkami, czarne nasiona zgromadzone są w mieszkach. Zbiorów dokonuje się przed wschodem słońca, uzyskane nasiona są rozcierane w żarnach, a następnie poddawane tłoczeniu na zimno. Tak uzyskany olej cechuje się niezwykle wysoką zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych (aż do 84%).

Czarny kminek, zwany też złotem faraonów, jest znany już od tysiącleci ze swych leczniczych właściwości. Egipcjanie, słynący ze stosowania wysokorozwiniętych metod leczenia, od zawsze bardzo cenili sobie małe, czarne nasiona owej rośliny. Według podań, faraon Tutenhamon był tak zafascynowany czarnym kminkiem, że jego słudzy musieli stale nosić przy sobie butelkę cennego olejku. Po śmierci faraona amfora z olejem z czarnego kminku została złożona wraz z nim do grobu. Podobno Kleopatra i Nefretete, oprócz kąpieli w mleku, aksamitnie miękką i piękną skórę zawdzięczały właśnie czarnemu kminkowi.

We wczesnym Średniowieczu czarny kminek uprawiano w Europie Środkowej, traktując go jako przyprawę oraz środek leczniczy w medycynie ludowej. Dobrze się dzieje, że jego właściwości odkrywamy na nowo.

Mój olej z czarnego kminku wygrałam w konkursie na blogu Śliwki Robaczywki.

Właściwości:

ü  korzystnie wpływa na wygląd skóry i poprawia stan jej zdrowia

ü  wspomaga eliminację zmian skórnych wszelkiego rodzaju

ü  działa antybakteryjnie, antywirusowo, antyseptycznie i przeciwgrzybicznie

ü  hamuje nadmierną odpowiedź immunologiczną (alergie, świerzbiączka, astma)

ü  wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe

ü  chroni przed wolnymi rodnikami

ü  bierze udział w tworzeniu prawidłowych, nowych komórek organizmu (skóra, błony śluzowe, ściany naczyń krwionośnych, gojenie ran, regeneracja organów)


Zastosowanie:

ü  bezpośrednio na skórę

ü  wewnętrznie

ü  do produkcji kosmetyków profesjonalnych i w warunkach domowych

ü  do zabiegów w salonach kosmetycznych i salonach masażu


Początkowo nie wiedziałam jak do tego oleju zabrać się.  Problemów ze skórą większych nie mam więc w stosowaniu na twarzy trudno byłoby mi ocenić jego działanie. Na jednym z portali o naturalnej żywości i pielęgnacji znalazłam informację, że olej ten doskonale sprawdza się w połączeniu z olejem arganawym.  Olej arganowy bardzo lubię i cenię. W ostatnim czasie zauważyłam, że znowu gubię więcej włosów niż powinnam. Z lenistwa nie zawsze chciało nakładać mi się oleje. Włosy moje nie lubią długich przerw w dostarczaniu im olejów. Najlepiej czują się kiedy nakładam je przed 2-3 razy w tygodniu. Mono dieta także nie jest wskazana.  I w takich oto okolicznościach do diety moich włosów został wprowadzony olej arganowy i olej z czarnego kminku.  Na włosy nakładam oleje lekko ogrzane np. w kąpieli wodnej lub przelane do małej butelki i postawione na kaloryferze. Na jedno zastosowanie biorę około 3 ml oleju arganowego i 50 kropli oleju z czarnego kminku. Ciepłe oleje nakładam na całą długość włosów oraz wmasowuję w skórę głowy. Oleje pozostawiam na całą noc. Rano tłuszcz z włosów zmywam. I gotowe.

Olej z czarnego kminku ma charakterystyczny mocny, ostry ziołowy zapach.  Dodany do oleju arganowego nadal ma tę charakterystyczną woń.  Arganowo-czarnuszkową mieszaninę olejów stosuję od połowy stycznia. Po sześciu tygodniach widzę, że moje włosy zaczęły szybko rosnąć. Nadal trochę wypadają. Pewny ubytek przy każdym myciu można akceptować. Włosy mają piękny połysk, lśnią. To pewnie zasługa oleju arganowego.  Oleju z kminku czarnego w mam jeszcze dużo w butelce 50 ml. Wystarczy mi go pewnie jeszcze na dwa-trzy miesiące. Po tym czasie dopiero będę mogła ocenić na ile poprawił kondycję moich włosów. Kurację będę kontynuować, bo mi służy. Podświadomie także czuję, że moje włosy się jej domagają.

Ewel dziękuję za olejek!

Wszystkim niezdecydowanym polecam spróbowanie tego oleju w pielęgnacji. Jego właściwości są bardzo szerokie.  Przypuszczam, że Kleopatra i Nefretete nie wybrałyby żadnych przeciętniaków. Korzystały z tego co najlepsze w pielęgnacji urody.

Znacie olej z czarnego kminku?

29 komentarzy:

  1. Z olejem spotykam się pierwszy raz, ale mam mydełko z czarnuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widz taki specyfik. Z chęcią użyłabym go tak jak Ty - do olejowania włosów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam dwa razy olej nigella tyle, że innych producentów. Stosowałam na twarz i włosy. Byłam zadowolona, trochę tylko drażnił mnie jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety coraz bardziej przeszkadzają mi mocne zapachy,a w ciąży nie jestem ;)
    Jak mi trochę przejdzie, na pewno wypróbuję olej z czarnuszki. Na razie robię sobie maseczki z udziałem zmielonych nasion.
    Ps. Baaardzo Ci dziękuję za wspaniałą paczkę!
    Jestem oszołomiona jej zawartością i już napisałam o niej na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbuj, bo to mocny zapach. Cieszę się, że próbki się spodobały :)

      Usuń
    2. Bardzo, jeszcze raz dziękuję :)
      Wypróbuję na pewno, ale poczekam, aż mi przejdzie nadwrażliwość zapachowa.

      Usuń
  5. Znam, stosuję i polecam :) Pisałam o nim też na swoim blogu, w moim przypadku do olejowania włosów rewelacyjnie się sprawdza z oliwą z oliwek. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się wydaje, że olej ten "rozwija się" w połączeniu z innymi.

      Usuń
  6. dla mnie nowa nowinka - nie znalam:) dzieki za ten wpis- agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbujesz jeśli potrzebujesz wzmocnić włosy ?

      Usuń
  7. znam i stosuję - głownie na twarz. Do włosów się przymierzam, bo muszę wykończyć khadi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiam się nad włosami u Nefretete ;) W Egipcie modne były misternie plecione peruki, natomiast "sexy" było całkowicie ogolone ciało łącznie z głową. Na perukach stawiano też woskowe stożki (oleje, wosk pszczeli?), które pod wpływem ciepła topiły się i nadawały zapach włosom, pewnie miały działać też pielęgnacyjnie. Podejrzewam, że Kleopatra już się nie goliła, ale peruki nosiła na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo to ciekawe :) Przypuszczam, że obie używały oleju z czarnego kminku.

      Usuń
  9. Nigdy nawet o nim nie słyszałam :D ale zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie stosowałam takiego płynnego oleju z czarnuszki. Miałam za to szampon i mydła. Bardzo odpowiadało mi ich działanie. Ciekawe to połączenie dwóch olejów, argan i czarnuszka. Może spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zwłaszcza w połączeniu z olejem arganowym.

      Usuń
  11. Nie znałam ale teraz poznałam po twoim poście! Ciekawy produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tym olejku. Ostatnio też mam problem z wypadającymi włosami i stosuję olej arganowy i może ostatnio już jest lepiej. Ciekawe czy dostanę ten olej a aptece.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy jest w aptekach. Wątpię. Mnie włosy dały do wiwatu ostatnimi czasy. Ale olej arganowy i czarnuszka pomagają.

      Usuń
  13. Nie znałam ale dzięki Tobie poznałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że na coś moje pisanie się przydaje :)

      Usuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...