Dla Was piszę

3 marca 2013

Krem do rąk Body Spa Rose garden Lavera

Kremów do rąk u mnie dostatek. Z jednego powodu.  
W ciągu dnia dziesiątki razy myję ręce i niestety skóra dłoni przez to robi się sucha i podrażniona. W pracy nie mogę używać mydła takiego, jakiego chcę. Myję i dezynfekuję ręce tym, co dają.  Krem do rąk zawsze mam w zapasie.
 
 
 
Pewnie Was nie dziwi, że w mojej kolekcji kremów do rąk znalazł się taki o zapachu róży. Wielokrotnie pisałam, że lubię różane zapachy.  Z tego powodu sięgnęłam po krem do rąk z bio- różą Lavery z serii Body Spa.
 
 
Producent tak charakteryzuje ten krem:
„ROSE GARDEN - wypielęgnowana skóra dłoni otoczona aurą ogrodu różanego. Dzięki bardzo lekkiej recepturze, krem do rąk Rose Garden szybko się wchłania i zapewnia skórze rąk ochronę i niezbędne nawilżenie. Otacza skórę rąk delikatnym zapachem dzikiej róży przez cały dzień. Zawiera naturalne składniki roślinne pochodzące z upraw ekologicznych, kontrolowanych dzikich zbiorów i z własnej produkcji.
 
Składniki:
wodno-alkoholowy wyciąg z róży*, olej sojowy*, roślinna gliceryna, alkohol tłuszczowy, ester kwasu glicerynowego, włókna bambusowe, faktor nawilżający, olej z dzikiej róży*, olej z jojoby*, olej kokosowy, witamina E, białko roślinne, ksantan, hydrolat z mirtu*, olej słonecznikowy, witamina C, mieszanka olejków eterycznych
kosmetyk wegański
*składniki pochodzące z upraw ekologicznych”
 
 
Moja opinia:
Od kremu do rąk oczekuję, aby dobrze pielęgnował skórę dłoni. Ma nawilżać i natłuszczać, regenerować naskórek, szybko się wchłaniać i nie pozostawiać tłustej i lepiej warstwy. Delikatny zapach zawsze jest mile widziany.
W przypadku tego kremu wystarczyłoby jedno słowo – działa. Ale po kolei. Najpierw zapach. Różany, słodki, ale nieduszący. Mnie kojarzy się z różami z angielskich ogrodów. Jako wielbicielkę królowej kwiatów urzekł mnie niepodważalnie. Muszę przyznać, że mam ochotę na kilka innych kosmetyków z linii Body Spa Rose Garden.
 
Zapach na dłoniach pozostaje jakiś czas. Aplikacja tego kremu jest bardzo przyjemna. Mimo, że krem jest dość gęsty i sprawia wrażenie tłustego szybko się wchłania.  Dłonie pozostawia gładkie i dobrze natłuszczone. Skóra jest aksamitna. To jeden z lepszych kremów jaki stosowałam, oczywiście po kremie arganowym Safea. Dodam tylko, że miałam próbki kremu do rąk Body Spa Orange Feeling. Także bardzo ładnie pachnie. Jest w czym wybierać, jeśli chodzi o Laverę.
Macie swoje ulubione kremy do rąk?

28 komentarzy:

  1. niestety nie cierpię zapachu róż... aż mnie mdli :D a czasem aż żałuję bo dużo fajnych kosmetyków ma właśnie ten zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się cieszę, że dużo kosmetyków pachnie różami :) Wiem, że to kwestia indywidualnego gustu. Ja kiedyś także nie znosiłam zapachu róż. Zminiło się to wtedy, kiedy odkryłam naturalną pielęgnację. Kiedyś róża kolarzyła mi się ze starą babcią.

      Usuń
  2. Ja uwielbiam zapach róży :) A mój ulubiony kosmetyk do rąk to regenerujący balsam do rąk Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już od dłuższego czasu używam olejków zamiast kremów do rąk i jestem zadowolona z efektów. Teraz testuję kosmetyki Decubal i w zestawie jest również krem do rąk. Skoro mam testować to go używam. Z jakim skutkiem? to napiszę jak przyjdzie pora na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, oleje dobre. Do rąk jednak mi nie podchodzą.

      Usuń
  4. Bardzo lubię zapach róży. Ostatnio polubiłam się z kremem Sylveco do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tonik różany lavery i krem do twarzy. Zapach jest śliczny - naturalny. Krem do rąk by mi się taki przydał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś krem pod oczy różany. Także bardzo mi odpowiadał.

      Usuń
  6. lubię bardzo krem z olejkiem granatu Weledy
    a ten musi być cudny, uwielbiam zapach róż w kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubie kosmetyki Lavera - sprawdzaja mi sie:)))
    a krem to od lat niezmiennie u mnie na pierwszym miejscu Neutrogena - moze ta lavera by ja zdeklasowala? - pozdrawiam serdecznie jak zwykle fajna recenzja pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że ten krem przypadłby Ci do gustu.

      Usuń
  8. Skład bardzo dobry, naturalny, a do tego ładnie pachnie i działa - nic tylko brać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach to jego niewątpliwy atut, poza działaniem.

      Usuń
  9. Ja też jestem maniaczka kremów do rąk;) Musze sie rozejrzeć za tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja wolę takie kremy które pozostawiają leciutką warstewkę, te tylko nawilżające szybko się wchłaniają i szybko ręce są tak samo suche jak przed nakremowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dłonie posmarowane tym kremem są natłuszczone, ale nie lepkie.

      Usuń
  11. mi się powoli kończą zapasy:P więc przemyślę ten kremik jako że zapach różany bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też bardzo lubię zapach róży, a w kremach do rąk króluje jak na razie Pat&Rub :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że nie miałam jeszcze nić od Pat&Rub :)

      Usuń
  13. Z kremów korzystam rzadko (lenistwo,praca) na noc nakładam olej kokosowy i ubieram bawełniane rękawiczki na drugi dzień rączki mięciutkie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że dłonie nie dają Ci się we znaki. Inaczej byś pamiętała o kremie :)

      Usuń
  14. Nie znam tego kremu do rąk, miałam próbki innych kremów Lavera i były bardzo dobre. Krem do rąk to podstawa. Chyba muszę sobie zrobić mały zapas kremów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam próbkę kremu Lavery pomarańczowego. Wspaniały zapach :)

      Usuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...