Dla Was piszę

2 lutego 2014

Lampa zapachowa Ashleigh & Burwood


Dopiero dzisiaj chciałabym Wam pochwalić się moim gwiazdkowym prezentem. Najpierw musiałam się nacieszyć podarunkiem, aby go pokazać. I sprawdzić jak tak naprawdę działa.
Pod choinką znalazłam rzecz przepiękną – lampę zapachową brytyjskiej firmy Ashleigh & Burwood o nazwie Little Rainbow.


Lampa mieni się wszystkimi tęczowymi barwami. Jest piękna. Zdjęcia nie oddają blasku kolorowych szkiełek.
Nie będę rozpisywać się na temat samych lamp i ich działania. Wszystkie informacje znajdziecie tutaj.


Od Świąt palę moją lampę codziennie. Napełniam mieszkanie przeróżnymi zapachami. I tak sobie myślę, że ta lampa działa naprawdę. Z pewnością nowe zapachy w mieszkaniu poprawiają nam nastrój. Przeziębień w ten zimowy czas także jakoś unikamy.
Nie potrafię Wam powiedzieć jak to jest z tymi grzybami, wirusami i pleśniami. Czy rzeczywiście w wyniku palenia lampy się ich pozbywam.
Jedno wiem. Zapachy do domu wnoszą niebywały klimat. Pod choinką oprócz lampy dostałam do niej także trzy zapachy.
Jednym z nich jest Woodland Walk (Leśny spacer).


To zapach pełen sprzeczności. I słodki i świeży zarazem. Odrobinę drzewny. W zapachu tym dominują nuty pinii, cedrów, cyprysów. Słodkości nadaje patchouli. Mnie ten zapach kojarzy się z truflami. 
Lubię drzewne i mocne zapachy. Pewnie dlatego wśród zapachów do lamp znalazłam Oud Night Tea.


To bardzo bogaty zapach. Słodka cytryna, grejfrut i bergamotka wspaniale rozwija się w towarzystwie piżma i patchouli. Nuta wanilii dodaje zapachowi słodkości.
Święta to czas korzennych zapachów. Anyż, cynamon, imbir, gałka muszkatołowa te wszystkie przyprawy to nie tylko dodatek do piernika. Stały się one inspiracją dla zapachu Oriental Spice (Wyprawa do Orientu).


Mnie te wonie przenoszą w czasy podróży Marco Polo. Wyprawa po jedwab i korzenie.
Każdy z tych zapachów stanowi doskonałe preludium do snucia planów dalekich podróży.
I tak każdego wieczoru tworzymy sobie inny klimat w mieszkaniu.

Muszę przyznać, że dużo wysiłku kosztowało mnie wyciągnięcie od darczyńcy informacji o miejscu zakupu lampy. Jako, że kolejne zapachy będę musiała sobie kupić sama, to się w końcu dowiedziałam. Na stronie Dolce Aroma znajdziecie całe mnóstwo zapachów. Zamierzam sięgnąć po kolejne. Jest w czym wybierać.
Znacie może zapachowe lampy?

40 komentarzy:

  1. piękny pomysł na zapełnienie naszego pokoju fajnym designem i zapachem. Ja mam swój ulubiony kominek zapachowy ale taką lampą to bym nie pogardziła. Jest fantastyczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój darczyńca trafił w moje upodobania. Od przeglądania wzornictwa lamp można dostać zawrotu głowy. Myślę, że każdy może znaleźć taką pasującą do jego mieszkania.

      Usuń
  2. Pierwszy raz widzę taką lampę, świetny pomysł na prezent! Wygląda wspaniale, a jak musi pachnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie ucieszył ten pachnący prezent :)

      Usuń
  3. widziałam te lampy w jednym sklepie w Zielonej Górze gdzie byłam na święta.Można dostać oczopląsu te lampy są piękne aż ciężko się na jakąś zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą :) Są wyjątkowo piękne. Gdybym miała sama wybrać miałabym ogromny problem.

      Usuń
  4. Fantastyczny prezent!

    Piękna i klimatyczna dekoracja, a dodatkowo jeszcze te zapachy... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjątkowy prezent :) Mam nadzieję, że lampa będzie służyła mi przez długie lata.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. I zdrowe :) Ponoć wybija wirusy i bakterie.

      Usuń
  6. Nigdy nie słyszałam o zapachowych lampach. Moim zdaniem świetna sprawa! I jaka piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także otrzymawszy lampę pierwszy raz się zetknęłam z tym wynalazkiem :)

      Usuń
  7. Zapachy nie w moim stylu, wybrałabym inne, ale lampa jest przepiękna, świetna ozdoba <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda niesamowicie pięknie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękna! Ale skoro firma angielska muszę się tu za nimi obejrzeć:D

    pozdrawiam ciepło
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no są:P ale kurcze tu jakieś droższe... powiem Ci, że faktycznie piękne, coś mam na oku, ale obiecałam sobie, że nie prędzej jak kwiecień-maj;)

      Usuń
    2. Ciekawa jestem jaką sobie upatrzyłaś? :)

      Usuń
  10. Świetna rzecz jeszcze nigdy się z takimi nie spotkałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także wcześniej nie miałam pojęcia o istnieniu pachnących lamp.

      Usuń
  11. Nie jest skomplikowana w obsłudze? Bo weszłam na stronę producenta i jak poczytałam, co jak trzeba robić, to stwierdziłam, że to chyba nie dla mnie. A lampy mają cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic skomplikowanego. Wlewasz do lampy specjalny płyn, zapalasz, po 1-2 minutach gasisz i pachnie :)

      Usuń
  12. Piękne cudeńko, nie spotkałam się z taką lampką dotąd. Na pewno sobie poczytam o niej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jest śliczna, kiedyś się nad taką zastanawiałam, ale moje mieszkanie jest w klimacie horroru, więc do niczego by nie pasowała... mimo to rozkochałaś mnie po prostu

    OdpowiedzUsuń
  14. lampa jest obłędna. Też taką bym chciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Otrzymałam fantastyczny prezent. Jestem oczarowana lampą.

      Usuń
  15. Niesamowita sprawa z taką lampą, nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałam;) Wygląda jak orientalny wazon. Cóż ja palę na razie mniej eleganckie woski, ale jak już zobaczyłam tą lampkę u Ciebie, to pewnie w końcu będę musiała ją miec!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki fajny orientalny wynalazek, pierwsze słyszę o takim cudzie ale już mi się spodobało bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale piękna lampa. Pierwszy raz o czymś takim słyszę. W takie "szkiełka" mam kominek z Yankee Candle.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...