Dla Was piszę

12 lipca 2014

Marchewkowy balsam wzmacniający opaleniznę Hand made by Łucja

Nie złapałam jeszcze na dobre kosmetycznego bakcyla „hand made”. Od czasu do czasu jednak coś ukręcę. Z książką Klaudyny Hebda „Ziołowy Zakątek” z pewnością będzie mi łatwiej. Jako, że mamy lato (chodź dzisiejsza pogoda temu zaprzecza) postanowiłam zrobić Marchewkowy balsam w kostce wzmacniający opaleniznę.


Zdjęcia może nie są zbyt piękne. Nie jest łatwo jednocześnie „produkować” kosmetyk i robić zdjęcia.

Składniki balsamu:
  • 70 g masła kakaowego
  • 30 g maceratu z marchwi
  • 1 ml witaminy E


Oto w wielkim uproszczeniu fotograficzne etapy wytwarzania własnego kosmetyku:


Tak się złożyło, że witaminy E akurat nie miałam. Zrobiłam więc balsam bez niej.
Wykonanie balsamu jest bardzo proste. Masło kakaowe rozpuszczamy w kąpieli wodnej.  Do roztopionego masła dodajemy macerat z marchwi. Mieszaninę masła i maceratu przelewamy do foremek. I gotowe. Nie zostaje nic innego jak czekać tylko na słońce.
Dodam tylko, że wykorzystałam masło kakaowe Martina Gebhardt  Naturkosmetik oraz macerat z marchwi (na bazie oleju słonecznikowego)  kupiony w Natura dla Piękna.
Robicie własne kosmetyki?



30 komentarzy:

  1. Robię :)
    Peelingi cukrowe najczęściej, lubię bawić się dodatkami i zapachami, ostatnio robiłam różany :)
    W książce znalazłam przepis na cukrowy peeling z płatkami róży ogrodowej, na pewno wypróbuję :)
    A takie masełka w kostce też robiłam kilka razy, mieszałam masło shea, olej kokosowy, wosk pszczeli, różne olejki i dodatki zapachowe :) Świetna zabawa, takie kręcenie własnych kosmetyków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robiłam do tej pory tylko sole kąpielowe. W książce jest dużo kosmetyków, które będę chciała wypróbować.

      Usuń
  2. wygląda to fantastycznie :) mi się nie chce tak bawić w domowe produkcje, ale może jeszcze przyjdzie taki czas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyszło! I bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow... robię własne kosmetyki, ale nie aż tak zaawansowane jak Twoje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do zawaanasowanie to mnie jeszcze bardzo daleko. Prosty jest ten balsam.

      Usuń
  5. cudownie wyglądają!! muszę wypróbować zrobić taki balsam w kostce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W pierwszej chwili myślałam, że to ciasteczka :) Taki balsam wzmacniający opaleniznę - dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja sobie wczoraj ukręciłam mgiełkę do włosów, a dzisiaj zrobię masełko olejowe z kokosa, shea, masła kakaowego i oliwy z oliwek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero zaczynam :) Do włosów także muszę coś sobie zrobić.

      Usuń
  8. Łucjo cudny balsam sobie ukręciłaś :D Lubię zrobić sobie własny kosmetyk, zazwyczaj z gotowych zestawów ze sklepów biochemia urody czy kolorówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Czytam o Twoich samorobnych kosmetykach.

      Usuń
  9. fajny przepis, ten balsam przypomina mi mój krem z fitomedu

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawił mnie taki balsam... Tylko czy nie będzie brudził jasnych ubrań i ogólnie odzieży w upały? Chyba jednak tego bym się obawiała.

    OdpowiedzUsuń
  11. no pewnie, że robię, ale to wiesz:D
    nono, moja droga genialnie wygląda balsam i faktycznie jest prosty - lubię takie przepisy, chętnie zrobię, a już się palę oczywiście na książkę, za moment kupuję, ale odbiorę dopiero w sierpniu...

    :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Robię jedynie peeling jak mi się chce ;)) ale takich cudów jeszcze nie ;) fajne babeczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te małe babeczki są bardzo wygodne w użyciu.

      Usuń
  13. Niezły pomysł, nigdy nie pomyślałam o czymś podobnym, a tu tak prosto i ciekawie :) Z pewnością kiedyś zrobię podobny balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kostki wyszły znakomicie - a przynajmniej tak wyglądają!

    Kupiłam olej z nasion marchwi i... ciągle nie mam odwagi go użyć, bo się boję, że będę pomarańczowa. Jak on działa? "Pomarańczuje", czy bardziej subtelny i naturalny jest ten efekt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samego maceratu z marchwi to też bym bała się użyć. Wszystko zależy od Twojej karnacji. Ja mam bardzo jasną. Teraz jestem odrobine opalowana. DAje efekt ładnej, zdrowej skóry i ... na szczęście nie jestem pomarańczowa. Tak sobie myślę, że jeśli się obawiasz możesz dać mniej maceratu z marchwi. Dodaj nap. olej kokosowy.

      Usuń
  15. wyszło wspaniale, takie biszkoptowe babeczki

    OdpowiedzUsuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...