Dla Was piszę

20 lipca 2014

Projekt Denko - Wielka Inwentaryzacja Kosmetyków - Peelingi

Pewnie już sobie myślicie, że zarzuciłam moją inwentaryzację posiadanych kosmetyków. Otóż nie.
Przyszedł czas na peelingi. 


Tutaj na szczęście nie mam jakiejś gigantycznej kolekcji. Niemniej jest ich zbyt wiele. Maksymalnie powinny być trzy. Chociaż dwa by wystarczyły. Nie pokazuję savon noir. Zaliczenie savon noir do peelingów byłoby zbyt daleko idącym uproszczeniem.


Oto moja kolekcja:
Coslys -  Peeling do ciała owoce cytrusowe
So Bio Etic – Orientalny scrub do ciała z olejkiem arganowym
Alterra – Peeling pod prysznic z papają i ekologicznym kokosem
Zdenkowanie tego ostatniego to dopiero dla mnie wyzwanie! Takiego bubla już długo nie miałam.
Ciało mam więc należycie wypeelingowane.

Do twarzy mam jeden produkt.
Lillamai – Peeling do twarzy z solą z Morza Martwego i olejkiem arganowym


Do stóp i do rąk mam także jeden produkt.
Provida  Organics – Peeling z pumeksem


A teraz mała kosmetyczna dygresja. Nie wiem dlaczego tak się dzieje. W przypadku dwóch kosmetyków z zawartością oleju arganowego o oleju arganowym mówi jako olejku arganowym. Zdrobnienie? Olej i olejek to nie to samo. O olejkach mówimy wtedy kiedy mamy do czynienia z olejkami eterycznymi. W przypadku cieczy uzyskanych z nasion różnych roślin mówimy o olejach.

Patrzę na moją peelingową kolekcję. Są wśród tych kosmetyków prawdziwe perełki. Są i takie, które trzeba szybko wykończyć i zapomnieć. Znacie może któryś z peelingów?

31 komentarzy:

  1. Hehe, dopiero zwrocilam uwagę , po tym jak przeczytalam, że piszą olejek :D
    Niestety nie znam żadnego z tych kosmetykow :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację z tym olejem i "olejkiem" arganowym. Też często spotykam na etykietach lub w opisach kosmetyków to dziwne i nieprawidłowe zdrobnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak się składa, że ten błąd popełniają "fachowcy" czyli branża kosmetyczna.

      Usuń
  3. Nie znam żadnego :) peelingów mam zawsze kilka ale też sporo ich zużywamy, bo lubię peelingowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście uzywam peelingów (co widać). Cenię sobie jednak bardzo savon noir.

      Usuń
  4. ciekawa dygresja, zapamiętam teraz sobie:)
    a mówisz, że ten peeling z alterry to bubel - kurcze, a ja go nawet lubię, może nie jako cudny zdzierak, a taki gadżet bardziej, jak żel z wiórkami kokosowymi;)

    pozdrawiam
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłączam się, ja nie mam do tego peelingu, a raczej żelu peelingującego większych zarzutów, co prawda nie robi spektakularnych rzeczy ze skórą, ale jest przyjemny pod szybki prysznic.

      Usuń
    2. Mnie ten żel nie podszedł wyjątkowo. Bardzo lubię kokos. W tym żelu jednak zapach wydaje mi się ... chemiczny. A i wiórka nic szczególnego nie robią ze skórą. Taki zwyklaczek.

      Usuń
  5. Jejku a ja mam tylko jeden peeling :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie też zawsze denerwuje utożsamianie olejów z olejkami - a szczególnie, gdy robią to sklepy i producenci, które przecież tak podstawową wiedzę powinni mieć w małym paluszku.

    OdpowiedzUsuń
  7. A to takie buty z tym nazewnictwem. Będę teraz zwracała na to uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten peeling do ciała z ISANY,ale wciąż czeka na swoją kolejkę do użycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Isany? To Atlerra. Na zdjęciu nie widać marki. Może maja opakowania w podobnej kolorystyce.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Wypatruj recenzji. Może coś Ciebie zainteresuje.

      Usuń
  10. nie znam żadnego z nich
    chętnie poznałabym na początek:
    Coslys - Peeling do ciała owoce cytrusowe
    So Bio Etic – Orientalny scrub do ciała z olejkiem arganowym

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiły mnie szczególnie te dwa ostatnie peelingi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lillamai zaciekawił mnie najbardziej ;) Potrzebuję czegoś dobrego do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja o dziwo nawet lubię peeling z Alterry :) Mógłby być lepszy, ale tragedii nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne denko, same wspaniałe produkty, zaciekawiłaś mnie peelingiem Coslys, uwielbiam soczyste zapachy, polubiłabym :) Peeling z solą morską i olejkiem arganowym mam i ja, ale dopiero z nim zapoznaje się :)
    Też uważam że zdrobnienie nie może przejść, olejki a oleje - to dwie zupełnie inne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...