Dla Was piszę

19 stycznia 2014

Różany fluid nawilżający pod oczy Martina Gebhardt


Cieszę się, że zainteresowałyście się kosmetykami marki Martina Gebhardt Naturkosmetik. Ponad tydzień temu obiecałam, że napiszę o kosmetyku tej marki, który Was najbardziej zainteresuje. Dziękuję za każdy komentarz zostawiony pod poprzednią notką. Padły głosy, aby napisać o każdym wymienionym kosmetyku. Przyznam się Wam, że moja kolekcja kosmetyków tej marki powiększyła się o krem do rąk. Najwięcej z Was zainteresował Różany fluid nawilżający pod oczy.

Na stronie Green Line, firmy będącej przedstawicielem marki w Polsce przeczytamy:
„Odżywcza, jedwabista emulsja pod oczy o intensywnie nawilżającym działaniu. Wyjątkowo łagodna receptura, bazująca na najszlachetniejszych olejach i wyciągach roślinnych, łagodzi wrażliwe partie skóry wokół oczu.
Regularnie stosowane, kosmetyki z różanej linii MARTINA GEBHARDT zapobiegają przedwczesnemu powstawaniu zmarszczek, wspierając naturalną regenerację skóry. Działają łagodząco, harmonizująco i przywracają skórze właściwy poziom nawilżenia.

Skład: woda, olej migdałowy°, masło shea*, masło kakaowe°, olejek z owoców dzikiej róży°, olej z wiesiołka*, olej z awokado*, wyciąg z kwiatów róży damasceńskiej°, hydrolat kwiatów róży damasceńskiej°, alkohol cetylowy, alkohol cetearylowy, tokoferol, olejek z kwiatów róży damasceńskiej*, olejek z sandałowca białego*, esencja spagiryczna [z kwiatów róży damasceńskiej°, złota, srebra, siarki], zapach*, geraniol**, eugenol**, cytronelol**.
° składniki pochodzące z upraw certyfikowanych przez Demeter
* składniki pochodzące z kontrolowanych upraw biologicznych
** komponenty naturalnych olejków eterycznych.”

Moja opinia:
Różany fluid nawilżający pod oczy jak sama nazwa skazuje należy do linii różanej. Linia ta składa się aż z ośmiu kosmetyków do pielęgnacji skóry twarzy i ciała. Kosmetyki zawierające wyciągi i olejki z róży przeznaczone są dla cer suchych, wrażliwych i starzejących się. Ja wprawdzie mam cerę mieszaną i wydawałoby się, że róża nie jest dla mnie odpowiednia. Moje oczy jednak są wyjątkowo wymagające. Skórę pod oczami mam bardzo delikatną, pergaminową ze skłonnościami do sińców. Pierwsze zmarszczki, zwłaszcza te mimiczne, już dawno się pojawiły. Dlatego zdecydowałam się na różany kosmetyk. Fluid, zamknięty w szklanej butelce z mlecznego szkła ma bardzo lekką konsystencję.


Dzięki pompce możemy bardzo precyzyjnie go dozować. Lekka konsystencja przekłada się na wydajność. Wystarczy jedno naciśnięcie pompki, aby otrzymać tyle fluidu ile potrzeba pod oczy. Ja mój fluid kupiłam w połowie października. Jak tylko go otrzymałam zaczęłam używać. Dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Butelka jest nadal w połowie pełna. To bardzo dobra wydajność. Tak więc 30 ml wystarczy na pół roku. Pisząc o samym opakowaniu watro zwrócić uwagę na to, że pompka jest zamykana. Wystarczy przekręcić w lewo. Z takim rozwiązaniem do tej pory się nie spotkałam.


Najważniejsze jest jednak działanie tego kremu. Lekka formuła szybko się wchłania. Mnie bardzo zaskoczyła ta lekkość mimo obfitości maseł i olejów w składzie. Krem bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę. Mimiczne zmarszczki są lekko wypełnione. Dla mnie dodatkowym atutem jest delikatny różany zapach. Z początku wydawało mi się, że będzie to taki zwykły krem pod oczy jakich wiele używałam. Jest w nim jednak pewna wyjątkowość, której nawet nie potrafię nazwać sprawiająca, że bardzo przyjemnie używa się tego fluidu. Może tak właśnie działa biodynamika i spagiryka? Kosmetyki Martina Gebhardt certyfikowane są przez Demeter.
O kosmetykach marki Martina Gebhardt jeszcze u mnie przeczytacie. A już wkrótce niespodzianka z nimi związana. Jaka? Dzisiaj więcej Wam nie zdradzę.

32 komentarze:

  1. Mocno zaciekawiłaś mnie tym kremem, zapiszę go sobie, żeby nie zapomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Warto zwrócić uwagę na tę markę i sposób ich wytwarzania.

      Usuń
  3. Nie słyszałam o nim. Przydałby mi się jakiś fajny kremik pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ten okazałby się dobry dla Ciebie? Z marką jest związana niespodzianka dla moich czytelniczek. Wpadaj.

      Usuń
  4. Zdecydowanie przyjrzę się bliżej tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :) Ja markę odkryłam w ubiegłym roku, chodź ma ona już swoje tradycje.

      Usuń
  5. Ja mam emulsję do cery trądzikowej Martina Gebhardt i właśnie też mnie zaskoczyło to, że mimo tylu olejków i masła, konsystencja jest tak lekka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda lekkość zaskakuje w tym fluidzie. Jak Tobie służy emulsja?

      Usuń
  6. No i mamy kolejny ciekawy i kuszący kosmetyk :) Tych pokus jest coraz więcej i chyba nigdy nie uda się wszystkich wypróbować ale na tę markę mam oko już od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ze pewnie nigdy nie wypróbujemy wszystkich ciekawych kosmetyków. I jak tu wyłowić te najlepsze z dobrych?

      Usuń
  7. Dostępne są gdzieś stacjonarnie? Pierwszy raz słyszę o tej marce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia gdzie są dostępne stacjonarnie. Ja moje zakupy kosmetyczne w przewadze robię w sklepach internetowych. Green Line ma siedzibę we Wrocławiu, więc może Tobie pasuje.

      Usuń
  8. Widziałam na niego promocję i już żałuję, że się nie skusiłam. Wygląda na to, że by mi pasował, bo lubię lekkie konsystencje i pomimo tłustej cery powieki mam delikatne i już pierwsze oznaki, że ich przysłowiowe 5 minut mija:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj te pierwsze zmarszczki, róża jest niezastąpiona.

      Usuń
  9. Coś dla mnie - też mam widoczne cienie pod oczami, zmarszczki też się pojawiły już dawno temu, a i dużo wymagam od kremów w kwestii nawilżania. Myślę, że ten by się u mnie sprawdził. Zapiszę sobie nazwę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na cienie jakoś spektakularnie nie zadziałał. Ale widzę, że są jaśniejsze.

      Usuń
  10. krem wydaje sie byc bardzo fajnym produktem, niestety raczej nie skorzytam z niego, nie lubie zapachu róż, coś mi przeszkadza w nim :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak nie każdy jest fanem róży. Tutaj zapach jest bardzo delikatny.

      Usuń
  11. Wygłada bardzo ciekawie, ale neistty rózane zapachy nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  12. działanie brzmi genialnie:) Jednak to co dla Ciebie jest atutem u mnie stanowi wadę - zapach;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy jest miłośnikiem różanych woni. U mnie, odkąd przeszłam na naturalną pielęgnację, zmieniło się podejście do zapachów. Kiedyś nie lubiłam róży. Wiem dlaczego. Były to syntetyczne aromaty.

      Usuń
  13. uwielbiam różane kosmetyki, wpisuję więc ten fluid pod oczy na moją listę zakupów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) Przypuszczam, że Ci się spodoba.

      Usuń
  14. Czuje się skuszona :) Bardzo ładnie wygląda opakowanie i z tego co piszesz jest praktyczne, a kosmetyk, zapewniający świetne efekty i oferujący śliczny, różany zapach, który uwielbiam - trudno się oprzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie rzeczywiście piękne. Opalizująco szkło ma swoje zalety.

      Usuń
  15. Jej, zachwyciłam się już tym kosmetykiem. Chętnie go wypróbuję. Właściwości i zapach do mnie przemawiają...

    OdpowiedzUsuń
  16. Spotkałam się z kosmetykami tej marki w sklepach online ale nigdy jeszcze nie wrzuciłam nic do koszyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to polecam wypróbować. Może coś odpowiada Tobie z konkursowych kosmetyków?

      Usuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...