Dla Was piszę

25 maja 2014

Trochę nowości

Zanim postanowiłam sobie zrobić zakupowy kosmetyczny detoks pojawiło się u mnie kilka nowości. Oczywiście, że wszystkich tych kosmetyków bardzo potrzebowałam. No może jednych bardziej, drugich trochę mniej.
Oczywiście musiałam sięgnąć po kosmetyki nowej polskiej marki Lillamai.
Pelling do twarzy, odżywczy krem, ałunowy dezodorant i pasta do zębów  to pokaźne zakupy.


Cieszę się, że pojawiają się na rynku rodzime naturalne kosmetyki. Potrafimy robić naturalne kosmetyki. Czy zyskają grono wielbicielek? Czas pokaże.

So Bio etic wzbogaciło swoją kosmetyczną ofertę o nowe produkty. Ja skusiłam się na krem do mycia twarzy i peeling do ciała.


Z marką Aubrey dopiero zaczynam moją przygodę. Moje włosy będą cieszyć się sprayem z olejem kameliowym i jaśminem. Stylizacja i odżywianie w jednym. Zobaczymy co to za cudo. 


I na koniec  zupełna nowość na polskim rynku. Kosmetyki włoskiej marki Argital oparte na zielonej glince. Kupiłam dwie pasty do zębów, wybielającą i ściągającą. 


Dwa kolejne kosmetyki traktuję bardziej w kategorii leków. Jak wiecie mam problemy ze stawami. Próbuję różnych naturalnych metod w walce o sprawne stawy. Duże nadzieje wiążę z błotem na bóle stawów oraz rozgrzewającym kremem.


Znając moją opieszałość w pisaniu recenzji pewnie nie wszystkie wyżej wymienione kosmetyki znajdą miejsce w blogowych recenzjach. Dlatego chcę Was zapytać, który z kosmetyków Was zainteresował. Będzie to dla mnie motywacją do napisania recenzji. 

28 komentarzy:

  1. O Lillamai nigdy nie słyszałam, od razu zgooglałam sobie tę markę. Cudowne opakowania i niskie ceny! Mam nadzieję, że te kosmetyki zechcesz zrecenzować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania urocze, takie kobiece :) Ceny to kluczowa sprawa. Naturalny kosmetyk nie musi kosztowac fortuny.

      Usuń
  2. Wszystkie marki są mi nieznane... jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne nowości, jako że nie znam nic, ciekawi mnie wszystko :) Ale w pierwszej kolejności poproszę Lillamai. A tuż za tą marką kameliowy spray.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JUż dzisiaj zacznę przygotowania do notki o Lillamai :)

      Usuń
  4. ale super! Gdzie Ty te cudeńka znajdujesz, ach aż się gęba cieszy:D

    pozdrawiam nocnie
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma swoje ulubione sklepy. Green Line, Matique.

      Usuń
  5. Opakowania Lillamai są cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście szata graficzna Lillamai przyciąga :) Jestem ciekawa Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że Lillamai budzi największe zainteresowanie.

      Usuń
  7. Jakie tam "trochę nowości"? To jest mnóstwo nowości :)

    Mało brakowało, a na początku maja złożyłabym zamówienie w Lillamai. Zdołałam się jednak jakoś powstrzymać i tym sposobem już drugi miesiąc nie kupuję żadnych kosmetyków. W czerwcu będę musiała jednak poczynić trochę zakupów gdyż niektóre produkty niebezpiecznie zbliżają się do dna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj powiem tylko tyle, że warto skusić się na te polskie kosmetyki.

      Usuń
  8. Ciekawa jestem, jak się sprawdzą kosmetyki Lillamai (zwłaszcza dezodorant i peeling) oraz krem do mycia twarzy So Bio Etic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wkrótce zaspokoję Twoją ciekowość :)

      Usuń
  9. Sporo nieznanych mi firm i produktów, chętnie się o nich czegoś więcej dowiem :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kosmetykach So Bio Etic już pisałam. Możesz zajrzeć do dawnych notek.

      Usuń
  10. Super nowości, sama bym z chęcią się w takie zaopatrzyła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Również jestem ciekawa recenzji na temat Lillamai, kilka miesięcy temu usłyszałam o tej marce, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować. Czekam na recenzję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile dobrze pamiętam kosmetyki Lillamai pojawiły się późną jesienią. Ostatnio widziałam, że asotyment się rozrasta.

      Usuń
  12. Już od kilku miesięcy zastanawiam się nad tym antyperspirantem, ale jakoś się nie mogę przekonać (ufam tylko ałunowi w krysztale). Mam nadzieję, że dasz jakąś fajną recenzje, bo mam wielką ochotę na coś od Lillamai.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ałun bardzo sobie cenię. Ten w krysztale kiepsko się u mnie sprawdza. Tłukę często. Miałam już dezodoranty na bazie ałunu Coslys, Alva. Przyszedł czas na rodzimy produkt.

      Usuń
  13. Świetne nowości. Najbardziej kuszą mnie kosmetyki So Bio etic i Lillamai.

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie nowości lubię, Lilllamai jest i na mojej liście zakupw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz zrealizować listę. Warto kupić kosmetyki Lillamai.

      Usuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...