Dla Was piszę

21 sierpnia 2015

Perfumy w kremie Tahitańska Gardenia Pacifica

Nawet nie wiem kiedy zmieniło się moje podejście do używania w porze letniej wszelkich pachnideł. Dawniej latem chciałam pachnieć morską bryzą i świeżym powietrzem. Nie wyobrażałam sobie, że kiedykolwiek będę używać latem kwiatowych woni. Pachnieć latem kwiatami wydawało  mi się czymś wyjątkowo pospolitym, wręcz prostackim. Moje podejście do pachnideł ewoluowało przez lata. Wiecie, że lubię róże, jaśmin, lawendę. O lawendowym odkryciu jeszcze napiszę. W ten ciepły jeszcze wieczór chciałabym pochylić się nad tahitańską gardenią.
Perfumy w kremie Tahitańska Gardenia wpadły mi w oko podczas przeglądania oferty marki Pacifica na iHerb. Próbowałam wyobrazić sobie ten zapach.


Gardenia, jaśmin, kwiat pomarańczy, ylang-ylang, liście herbaty. Konkretne zestawienie aromatów.
Perfumy w kremie wykonane są z mieszanki olejów oraz olejków eterycznych.

INCI: Organic cocos nucifera wax (coconut), organic glycine soja wax (non GMO soy), parfum (Pacifica’s own perfume blend with natural and essential oils), prunus armeniaca wax (apricot wax), caprylic/capric triglyceride (coconut source).


Moja opinia:

O zapachach najtrudniej jest pisać. To bardzo indywidualna sprawa. Niczym ubranie. Jak już wspomniałam moje podejście do zapachów przeszło długą drogę. Od czasu kiedy używam tylko naturalnych kosmetyków nie ma zapachu w naturze którego bym nie akceptowała. Dawniej tak nie było. Dużo było nut zapachowych, które wywoływały we mnie odrazę. To była chemia. Dzisiaj już wiem, że Natura pachnie inaczej. Prawdziwie. Nie oznacza to, że każdy zapach tak samo mi się podoba. Bardzo polubiłam kwiatowe zapachy. 


Kwiaty to wiosna i lato. Dlatego nie boję się używać kwiatowych zapachów latem. To ich czas. Gardenia i jaśmin pachną odurzająco. Mocno. Charakteru tej wibrującej mieszance dodaje jeszcze kwiat pomarańczy i ylang-ylang. Nie wiem czy w tej kompozycji doszukuję się liści herbaty. Może nuta bergamotki? Nie ma miejsca na tropikalny deszcz. Tahitańska gardenia jest zdecydowanie kwiatowa. Zapach ładnie rozwija się na skórze. Perfumy w kremie są bardzo proste w użyciu. Odrobinę wcieramy w nadgarstki, kark, skronie. Ważny jest umiar. Perfumy w kremie są zwykle bardziej skondensowane niż te w atonnizerze. Dlatego małe puzderko o wadze 10 g wystarczy na długo. 
Tahitańska gardenia mimo kwiatowej siły nie jest męcząca dla otoczenia. Perfumy w kremie trzymają się bardzo blisko ciała. Ostanie upały wydobywały z tej kompozycji zapach południowych wysp, gdzie życie toczy się swoim wolniejszym rytmem. Trafiłam z tym zapachem na lato. 
Jakich zapachów lubicie używać latem? Znacie perfumy w kremie?


34 komentarze:

  1. Ich perfumy mnie też ciekawią :)
    Ale ja mam trochę kłopot z zapachami, bo wiele perfum działa na mnie migrogennie. No i nie przepadam za zapachami słodkimi i kwiatowymi - dlatego nie zdecydowałam się do tej pory na ich pachnidła.
    Zapach mydła, które mi sprezentowałaś *: pachnie wspaniale! Ale takich perfum bym nie mogła używać...

    Najważniejsze, że te, które masz Tobie pasują!
    Jeszcze nigdy nie używałam perfum w kremie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie czasam zapachy także potrafią wywołać migrenę. A jak już ją mam to wtedy jest tragedia. Nie dość, że głowa pęka, światło razi to jeszcze każdy zapach przyprawia o mdłości i torsje. Ale do rzeczy ... Tak sobie myślę, że te zapachy od Pacifica raczej się Tobie nie spodobają. Każdy z nich zawiera jakiś ciężki akcent - paczula, piżmo, ylang-ylang, Najlżejszy chyba jest Lemon Malibu, ale nie eksperymentuj. Perfumy w kremie, a właściwie tego typu pomady zostały wymyślone przez świat arabski. A tam wonie raczej nie mależą do lekkich. W atonizerach te zapachy byłyby nie do zniesienia.
      Cieszę się, że mydełko Tobie się podoba ;))))))))

      Usuń
    2. Doszłam do takiego samego wniosku :) że te zapachy nie dla mnie. Zapewne by mi się podobały na początku, ale na dłuższą metę bym nie dała rady.
      Mydło cudne! Zaczniesz używać swojego to zobaczysz :)

      Usuń
    3. Z mojej kolekcji mydeł to nie wiem które wybrać. Zawsze tak mam jak się kończy kostka. Zastanawiam się i zastanawiam :)

      Usuń
  2. ciekawa opcja, nie miałam jeszcze do czynienia z takimi perfumami. ja uwielbiam CK in2u :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że masz ulubiony zapach. Ja często zmieniam pachnidła. Raczej kieruję się ulubionymi woniami niż konkretną marką.

      Usuń
  3. Perfumy w kremie super nadają się dla osób z suchą skórą. Dłużej się na niej trzymają niż tradycyjna forma. ten zapach bardzo by mi odpowiadał bo kocham zarówno jaśmin jak i kwiat pomarańczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że trwałość tego typu perfum jest większa. Nie ryzykujemy także, że na ubraniach zostaną plamy po klasycznych alkoholowych perfumach. Musisz kiedyś spróbować pachnideł Pacifica. Mają spory wybór kwiatowych woni. Ja mam chrapkę na perską różę.

      Usuń
  4. Nie znam ale prezentują się bardzo ciekawie, świetny skład :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moglyby mi sie spodobac. Sama uzywam perfum w kremie lush.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super opisałaś te perfumy i bardzo spodobało mi się zdanie: "Od czasu kiedy używam tylko naturalnych kosmetyków nie ma zapachu w naturze którego bym nie akceptowała. Dawniej tak nie było. Dużo było nut zapachowych, które wywoływały we mnie odrazę. To była chemia. Dzisiaj już wiem, że Natura pachnie inaczej. Prawdziwie." Podpisuję się pod nim obiema rękami :-) Mam dokładnie tak samo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze nigdy perfum w kremie, a ten zapach też chyba by mi się spodobał. Ciekawy kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile dobrze pamiętam to także moje pierwsze perfumy w kremie :)

      Usuń
  8. Bardzo dobra forma perfum. No i ten skład naturalny. Może takie perfumy odpowiadałyby mi bardziej niż te chemiczne, które zazwyczaj gryzą mój nos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wonna pomada ma swoje zalety. Właśnie ten naturalny skład. Oleje, woski i olejki eteryczne. Musisz spróbować.

      Usuń
  9. Pięknie opisałaś ten zapach. Nabrałam na nie wielkiej ochoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popatrz na inne perfumy Pacifica. Jest w czym wybierać.

      Usuń
  10. Lubię mocne zapachy typu wanilia czy piżmo, także latem. Ale nie do końca trafia do mnie kremowa forma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, rzecz gustu. Mnie ta wonna pomada pasuje :)

      Usuń
  11. Twój opis brzmi bardzo zachęcająco. Szukam takiego typowo kwiatowego zapachu, muszę się przyjrzeć tym perfumom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To omocny zapach, na upalne lato. Kwiaty i jeszcze raz kwiaty. Wręcz narkotyczne.

      Usuń
  12. Prawdę mówiąc nie przykładam zbyt dużej uwagi do tego, jak pachnę. Pilnuję tego, by na pewno nie śmierdzieć, ale o używaniu perfum często zdarza mi się zapominać. Nigdy wczesniej nie widziałam perfum w kremie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj nie lubię zapachów w kremie. Dla mnie to zbędny produkt. Wolę typowe perfumy. Lubię pomacać flakonik, powąchać korek. A latem i w ogóle o każdej porze roku preferuję od pewnego czasu tylko lekkie i świeże zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  14. nigdy nie miałam perfum w takiej formie, gardenia musi być cudna, miałam mydło z gardenią, było uzależniające

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te perfumy pachną troch,ę inaczej niż mydło Lush Gardenia. Niemniej kwiatowa woń to podstawa.

      Usuń
    2. również lubię kwiatowe nuty

      Usuń
  15. ooo wiesz to jest dość ciekawy produkt..szczerzę takie produkty są dużo dłużej trwałe niż te we flakoniku.Nuta jaśminu uwielbiam!!♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Perfumy w kremie nie są u nas popularne. Miałam kiedyś podobne. W formie pachnących kostek.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem bardzo ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...