Dla Was piszę

20 września 2015

Blue Lavender Acca Kappa


Jesień idzie dużymi krokami. Zebrało mi się na wspomnienia wakacyjne. Lato należało do lawendy. Tego lata używałam dużo kosmetyków, w których lawenda grała pierwsze skrzypce. Cykl wakacyjnych moich wspomnień lawendowych rozpoczyna woda kolońska Blue Lavender Acca Kappa.

„Świeży i delikatny zapach przywołujący obrazy pól spowitych delikatną, ciepłą, letnią bryzą. Aby uzyskać taki efekt, wykorzystano najwyższej jakości olejki eteryczne - nuty serca- nuty, w której delikatna francuska lawenda miesza się z aromatycznymi i żywymi nutami kadzidła arabskiego, mięty, dzikiej róży i rozmarynu z Maroka.”



Moja interpretacja zapachu:
Na lato wybieram bardzo delikatne zapachy. Na Blue Lavender zdecydowałam się w ciemno. Analiza piramidy zapachu wystarczyła. Moja olfaktoryczna intucja mnie nie zawiodła. Zapach lawendy wielu osobom kojarzy się niezbyt pozytywnie. Wiekowa mieszkanka starej kamienicy i jej szafy, w których króluje naftalina o zapachu lawendy. Myślę, że pora, aby zapach lawendy nie był pogardzany. A jaka jest lawenda od Acca Kappa? Blue Lavender to zapach świeży i delikatny.  Słoneczny i radosny.  



Pierwsze tony to zgnieciony rozmaryn przyprawiony różowym pieprzem. Szybko ustępuje miejsca lawendzie. Lawenda w wydaniu Acca Kappa jest ciepła i wesoła. Nie ma w niej żadnej nuty goryczki. To zapach lata, beztroskich wakacji. Zapach spokoju. Radosne nuty uzyskano za sprawą fiołka. Gdzieś w oddali czuję świeżą miętę. Całość dopełnia kadzidło.



Mimo, że dla mnie lato nie było ani czasem wypoczynku, ani czasem spokoju za sprawą Blue Lavender stało się czasem marzeń. O odpoczynku i beztrosce.

Moje lawendowe kosmetyki miały wyjazdową sesję. Blue Lavender pozowała na tle lawedowej rabaty w ogrodzie mojej przyjaciółki EM. Lawendowe zdjęcia to było prawdziwe wyzwanie. Lawendę uwielbiają trzmiele. Nigdy nie widziałam ich tak dużo. Głupio się przyznać, ale się ich bałam. Oto jeden z nich.




A jakie są Wasze letnie zapachowe wspomnia? Rezygnowałyście z wód kolońskich, wód toaletowych podczas letnich upałów?

16 komentarzy:

  1. Ja również wybieram na lato zapachy delikatne i świeże. Bardzo możliwe, że ten zapach też by mnie zachwycił. Buteleczka pięknie prezentuje się na tle kwitnącej lawendy. A co do trzmieli to zapewniam Cię, że też bym się ich bała :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach lawendy można pokochać. Pól dnia robiłam te lawendowe zdjęcia. Bałam się okropnie. A moja przyjaciółka EM miała niezły ze mnie ubaw. Zapewniała mnie, że trzmiele nie gryzą.

      Usuń
  2. Lawenda z duszą. Pięknie opisałaś zapach. A co do trzmieli ... Mam ogród. Na południowej ścianie domu króluje lawenda. Trzmieli w tym roku było bardzo dużo. Ja sie ch nie boje. Muszę jednak przyznać, ze jeden mnie ugryzł podczas ścinania lawendy. Rozważałam nawet pomoc w szpitalu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię zapach lawendy, kojarzy mi się bardzo pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach lawendy ma w sobie coś kojącego, co kojarzy się z domem :)
    Czy te perfumy powstały na bazie wyłącznie naturalnych olejków?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam informację, że oparte są na olejkach eterycznych, Pozostaje pytanie czy wyłącznie. Mogę tylko snuć domysły.

      Usuń
  5. Ale Ty pięknie piszesz o tym zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko! Ależ mam ochotę, żeby to powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. również lubię lawendę, myślę, że i mi by się podobały

    OdpowiedzUsuń
  8. Łucjo, piękne zdjęcia. Cudny opis! Ten zapach jest na mojej liście.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...