Dla Was piszę

11 listopada 2012

Olejek do włosów wzmacniający Baikal Herbals

Odkąd pamiętam zawsze przykładałam wielką uwagę do pielęgnacji włosów. Były to raczej działania polegające na tym, aby nie szkodzić. Wsiąkanie w blogowy świat sprawiło, że regularnie podczytuję kilka urodowych blogów. Skutkiem tego jest powolne narastanie u mnie … włosomaniactwa. Jak każda kobieta chcę mieć piękne i zadbane włosy. W pielęgnacji włosów sięgałam tylko po olej kokosowy. Przyszedł czas na i na inne oleje. Bomm na rosyjskie kosmetyki sprawił, że i ja zakupiłam kilka specyfików. Na początku lipca kupiłam Olejek do włosów wzmacniający Baikal Herbals. Olejek jest już na wykończeniu. Mogę więc podzielić się moją opinią o nim.

Producent tak pisze o olejku:
„Olej odżywczy do włosów o wysokiej zawartości biologicznie aktywnych ekstraktów z ziół bajkalskich. Przyniesie Twoim włosom siłę i zdrowy blask. Dzięki roślinnym składnikom aktywnym odżywi cebulki włosowe, pobudzi wzrost włosów, ograniczy wypadnie, nasyci witaminami.
 Olej nie zawiera konserwantów, sztucznych barwników i ekstraktów.
Składniki aktywne:
Cedr syberyski ( Pinus Sibirica Ledeb Oil) - usuwa podrażnienia skóry, szybko je goi, wzmacnia włosy, przeciwdziała ich wypadaniu, ma właściwości przeciw grzybicze. Kora i łodygi mają właściwości ściągające, leczy choroby skóry, takie jak wyprysk czy łuszczyca.
Olejek pichtowy (Abies Sibirica Oil) - olejek pichtowy działa przeciwłuszczycowo, przeciwtrądzikowo, zapobiega wypadaniu włosów, likwiduje łupież skóry owłosionej i pokrzywkę
Cytryniec chiński (Shizandra Chinensis Officinalis Extract) – działanie tonizujące i wzmacniające, przeciwdziała łamliwości i wypadaniu włosów.
Olej z nasion czarnej porzeczki ( Organic Ribes Nigrum Seed Oil) – olej z nasion czarnej porzeczki stosowany jest w leczeniu wszelkiego typu podrażnień skóry, atopowym zapaleniu, egzemy, łuszczycy, świerzbiączce, łupieżu, wypadaniu włosów.
Olej sojowy (Glycine Soja Oil) - nawilża, zmiękcza, kondycjonuje włosy, a także ma właściwości ochronne, działa przeciwzapalnie i gojąco, reguluje nadmierne wydzielanie łoju oraz zmniejsza rozszerzone pory.
Olej z kiełków pszenicy (Triticum Vulgare Germ Oil) - używany jest do suchych i łamliwych włosów.
Organiczny olej z oliwek (Organic Olea Europaea Fruit Oil) – odżywia i nawilża włosy nadaje im zdrowy, promienny wygląd.
Olej z łopianu większego  ( Arctium Lappa Root Extract ) - przeciwdziała wypadaniu  włosów, łupieżowi, ma działanie antyseptyczne, oczyszczające, sebostatyczne, kojące. Działa tonizująco na skórę głowy.
Sposób użycia:
Nanieść olej na włosy i skórę głowy. Zmyć delikatnym szamponem po 30 - 60 minutach. Stosować 1 – 2 razy w tygodniu przez kilka miesięcy
Składniki INCI: Pinus Sibirica Ledeb Oil, Abies Sibirica Oil, Shizandra Chinensis Officinalis Extract, Organic Ribes Nigrum Seed Oil, Glycine Soja Oil, Organic Triticum Vulgare Germ Oil, Articum Lappa Seed Oil, Retinol, Tocopherol.
Moja opinia:
Po olejek ten sięgnęłam, aby włosy wzmocnić. Mam blond włosy, wydają mi się one cienkie. Trochę wypadały. Nie było jakiegoś dramatu. Chciałam, aby były mocniejsze. Olej zaczęłam nakładać na włosy w lipcu. Dozowanie jego jest dość dziwne. Butelka z mocnego plastiku ze spryskiwaczem. Wolę olej wylać na dłonie i wtedy nanosić na włosy. Na jednym z blogów przeczytałam, że lepiej nanosić na włosy oleje lekko podgrzane. Tak też zaczęłam robić. Około 5-7 ml przelewałam do małej szklanej butelki o podgrzewałam w kąpieli wodnej. Teraz butelkę z olejem kładę na kaloryferze.
Zauważyłam, że taki lekko ciepły olej moje włosy lepiej wchłaniają. Z olejem na włosach kładłam się spać. Rano mycie itd. Olej ten z moich włosów dobrze się zmywa. Przez dwa miesiące olej nakładałam przed każdym myciem, czyli co drugi dzień. Od połowy października zaczęłam wprowadzać kolejny olej więc ten stosuję tylko raz w tygodniu (już niebawem skończy się). Co zauważyłam? Moje włosy polubiły ten olej. Są mocniejsze. Pojawiło się sporo „baby-hair”. Te starsze mają już 4 cm J  Nie zauważyłam, aby nakładanie oleju miało wpływ na przetłuszczanie. Mam wrażenie jakby moje włosy były grubsze. Z tego oleju jestem zadowolona. Jak napisałam wcześniej zaczynam wprowadzać kolejny. Trochę dietę trzeba zmienić.
Przy olejowaniu włosów na noc miałam jeden problem. Pościel. Aby nie brudzić pościeli kupiłam sobie dawny wynalazek,  czepek na włosy ze sklepu Skarby Prababuni. Na początku było sporo śmiechu kiedy kładłam się spać w czepku na głowie. Teraz to już normalne. Czepek wykonany jest z batystu. Ozdobiony jest bawełnianą koronką. Dzisiaj zaglądając na stronę sklepu wypatrzyłam jeszcze ... kapturek. Tego typu nakrycia głowy to dawne sposoby zabezpieczania włosów na czas snu. Wracając do sklepu Skarby Prababuni, jestem nim zachwycona. Same zobaczcie jakie są tam piękne rzeczy. 
Nakładacie oleje na włosy? Jak sobie radzicie z zabezpieczaniem pościeli przed ociekającymi olejami włosami?

48 komentarzy:

  1. Mam go i również jestem bardzo zadowolona. Widzę sporo baby hair, nie przetłuszczają mi się od niego włosy. Jest bardzo dobry. Od jutra zacznę stosować metodę podgrzewania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podgrzewanie leciutkie. Kaloryfer wystarczy :)

      Usuń
    2. Na pewno skorzystam z rad :)

      Usuń
    3. Ja tak robię. I stwierdzam, że lepiej się wchania.

      Usuń
    4. Jestem bardzo ciekawa, jak u mnie olejek Baikal Herbals by się sprawdził- mój ostatni bohater (olejek ze słodkich migdałów) też lepiej się sprawuje przy podgrzaniu :)
      Niestety kończy się już pomalutku, także przy następnych zakupach będę mieć w pamięci ziołowego przybysza z Rosji ;)

      Usuń
  2. Ten sklep jest świetny :) Kiedyś wyczytałam o nim w jakiejś gazecie. Bardzo podobają mi się ich koszule nocne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szlafmyce jak dla mnie koszą konkurencję ;)

      I ten uroczy...- użyłabym słowa staropolskiego, ale może brzmieć nieco kontrowersyjnie ;) Zatem poprzestanę na - "frędzel" :)

      Usuń
  3. I Kolejny olejek, który chcę mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. z ciekawości poszukałam tego czepka - rozwalił mnie :D jednak po chwili stwierdziłam, że przydałoby mi się coś takiego
    ja kładę na poduszkę jakąś bawełnianą bluzkę lub ręcznik, no ale pościel nadal ma kontakt z olejem
    nakładam taką ilość oleju, żeby włosy nim nie ociekały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj u mnie śmiechu też było co nie miara. Czepek jednak się sprawdza. Z tym ociekaniem oleju to przesadziłam oczywiście. Ale włos tłusty jest i pościel też była mimo podkładania ręczników, zakładania pieluch tetrowych na głowę itd. Lubię ten czepek.

      Usuń
  5. Ja uzywam oleju łopianowego wlasnej roboty, jest przecudowny. Klade go na 3-4 godzin przed myciem wlosow. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. jak zobaczyłam ten czepek na ich stronie,to wcale mnie nie dziwi że domownicy mieli z ciebie śmiechów co nie miara,ale lepsze to niż mieć tłustą pościel.

    OdpowiedzUsuń
  7. Naturalne, ziołowe kosmetyki są najlepsze i mamy pewność, że mogą pomóc a już na pewno nie zaszkodzą.:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy wydaje się być ten olej. Zastanowię się nad jego zakupem. Mam nadzieję, że nie musi się go nakładać na całą noc. Wolałabym w ciągu dnia mieć go na włosach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy na dwie godziny - to informacja z opakowania.

      Usuń
  9. Mmm wydaje sie na dość interesujący..również używam olejków na końcówki bo najbardziej wygładzają włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten sklep Skarby Prababuni jest genialny! I nawet ceny nie są wygórowane.
    Pomyślę o takim czepku ;)
    A z Baikal Herbals ostatnio zamówiłam sobie szampon, zobaczymy, jak się będzie sprawował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ten sklep się bardzo podoba. I do tego jeszcze idea ...

      Usuń
    2. Popieram, sklepik jest sentymentalnie retrospektywny, a idea tak wzruszająca :)

      Usuń
  11. chetniebym go wyprobowala - ja nakladam oleje ale tak na gora 2 godziny przed myciem ..... nie lubie na cala noc....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze włosy myje rano, dlatego olej nakładam na noc.

      Usuń
  12. Znowu cedr :D Ogólnie świetny skład - wszystko co najlepsze.

    Nakładam oleje i odżywki na włosy.
    Na moje włosy wystarcza łyżka - półtorej.
    Staram się to robić ze dwie godziny przed pójściem spać.
    Do tego czasu dużo się wchłonie i nie mam problemu z ociekającymi tłuszczem włosami.
    Dodatkowo mam poszewki z materiału, który ciężko przyjmuje plamy, tym bardziej tłuste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cedr służy włosom, przynajmniej moim.

      Usuń
    2. Moim również cedr pomaga- wykończyłam jakiś czas temu iglastego giganta z Planeta Organika i był całkiem niezły.

      Usuń
  13. PS. Znalazłam ten czepek. :D
    śmieszny, ale najważniejsze, że skuteczny.
    Teraz trzeba dokupić do niego odpowiednią piżamę albo koszulę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że czepek śmieszny :) Podobają mi się te koszulki z koronkami. Są takie kobiece ;)

      Usuń
  14. Akurat niedługo też będę opisywała kolejne rosyjskie kosmetyki zakupione na Krymie. Fajnie, że i Ty o nich piszesz.Tego nie próbowałam, ale Twoja recenzja zachęciła mnie do wypróbowania, zwłaszcza,że baarrrrrdzo wypadają mi włosy;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Systematyczne stosowanie przez kilka miesięcy powinno rozwiązać problem.

      Usuń
  15. Ciekawy ten olej. Ja raczej nie ma dużego doświadczenia w olejowaniu włosów. Używam najczęściej kokosowego. Moje włosy go lubią :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Od dłuższego czasu przymierzam się do olejowania włosów. Ten olejek zapowiada się super. A czepek skuteczny i to jest najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto olejować włosy :) Przekonałam się o tym.

      Usuń
  17. Ciekawy olej a czepek uroczy :)

    Może i ja spróbuję choć ostatnio zaprzestałam kłaść oleje na włosy bo wydawało mi się, że niezbyt to lubią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy czasami mają swoje fanaberie. Post od olejów jest potrzebny.

      Usuń
  18. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Przymierzam się do zakupu tego olejku:) Mam nadzieje że i ja będę zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zachęciłaś mnie do zakupu. ;-)

    Powiem jeszcze, że nigdy nie nakładam niczego na noc. Chyba nie mogłabym zasnąć z czymś na włosach. Choć zdarza mi się chodzić po domu kilka godzin "w stanie wysmarowanym" ;-)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...