Dla Was piszę

7 sierpnia 2014

Z blogowego życia ... Kto z kogo robi wariata?

W blogowym życiu dużo się dzieje. Dzisiaj natrafiłam na notkę Angel na temat mydła błotno-solnego firmy White Flower’s (klik). Muszę przyznać, że cała sytuacja zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nigdy nie przypuszczałam, że siła oddziaływania blogerki może być tak ogromna. Firma wzięła pod uwagę krytyczną opinię blogerki i zmieniła formułę kosmetyku. Wielki sukces! Tak sobie pomyślałam na początku. Oczywiście pogratulowałam Angel. Nie ja jedna zresztą. To budujące dla świata blogerek. Liczą się z nami! Pod notkami lubię czytać komentarze. I popatrzcie co napisała Weronika Woźniak. 


 Oniemiałam! Weronika już w połowie czerwca miała mydło o nowej formule. Pytam więc kto z kogo robi wariata? Nie uważacie, że ktoś z kogoś mocno zakpił? 
Myślę, że Angel dostała do testów mydło w starej wersji. Firma zorientowała się co nastąpiło. Pewnie niezbyt spodobała się jej negatywna opinia o mydle. Zdecydowała się na ponowną wysyłkę. Tym razem mydła w nowej, ulepszonej formule. A Angel? Chyba zbyt szybko wyciągnęła wnioski. W mojej ocenie nie ma co ogłaszać blogowego cudu. To nie pod wpływem Angel firma zmieniła skład mydła. NIc szczególnego nie wydarzyło się w przeciągu dwóch tygodni. Żaden cud. Angel tylko dostała do testów mydło w starej i nowej formule. A sama firma? Czytając komentarze pod notką u Angel widać, że firma zyskała uznanie swoją postawą zmieniając formułę mydła pod wpływem opinii blogerki. A może to marketing? Jeśli tak to tylko pogratulować pomysłu. W życiu wszystko ma swoją cenę. Dobry pomysł przede wszystkim. Co sądzicie o całej sprawie?

88 komentarzy:

  1. No wlasnie pytałam pod postem Angel, czy oni zmienili jakoś po jej poście czy zmiana formuły zbiegła sie z jej postem, bo w dwa tygodnie zmienić formule, opakowanie, to logistyczne jest ciężkie do ogarnięcia.
    Nie wiem czy Angel wyciągnęła zbyt szybko wnioski, czy firma wprowadziła ją w błąd. Bo tak by to wyglądało, po tym co odpisała pod moim komentarzem :)
    Najważniejsze, ze mydło ma dobry skład juz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że najważniejszy dobry skład. Być może Angel została wprowadzona w błąd. Nie wiem jaka była przesłanka ku temu, aby wyciągnąć wniosek, że to pod wpływem jej negatywnej notki firma zmieniła formułę mydła.

      Usuń
    2. Moim zdaniem firma chciała poinformować Angel o zmianie składu i w taki sposób napisała maila ( wyglada na to, ze moze nawet niespecjalnie, tak wynika z cytatu) no i tak pi prostu wyszło :)

      Usuń
    3. Z tego wynika, że głupio się zachowali wobec Angel.

      Usuń
  2. Angel w komentarzach podkreśla, że firma dała jej jasno do zrozumienia w meilach, iż to jej opinia sprowokowała ich do zmiany formuły. Moim zdaniem należy zapytać Angel bezpośrednio, co zamierza zrobić w związku z wynikłymi niejasnościami, bo sprawa dość mocno wpływa też na jej wizerunek, a nie ( proszę wybaczyć szczerość) publicznie prać czyjeś brudy na swoim blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel raczej nic nie zamierza robić. Wyraźnie napisałam to pod moim komentarzem. Ja się w pranie czyiś brudów nie bawię. Nie lubię jak się ze mnie robi idiotkę. A tak się czuję po lekturze notki i komentarzy. Ta notka zrobiła na mnie duże wrażenie. Tak jak napisałam - pomyśłam, że wreszcie liczy się zdanie konsumenta. A potem się okazuje, że tylko sobie tego życzymy.

      Usuń
    2. A może to Tobie się tęskni za burzą w blogosferze i szukasz afery? Bardzo nieładne zachowanie. Czytałam co napisała pod komentarzem i nie zmaierz anic robić, ale jednak skontaktuje się telefonicznie. Agulko, bardzo brzydko tak węszyć spiski i knuć. Wyraźnie widać, że Angel nic nie wiedziała, i że mogła opacznie zrozumieć firmę, sama z resztą zacytowała ich meila, ktorego można zrozumieć dwojako. Wybacz, ale jestem na Ciebie wściekła za tego posta.

      Usuń
    3. Masz prawo być na mnie wściekła. Ja jednak sobie cenię precyzyjne informacje. Dodam tylko, że to nie ja ogłosiłam cud w blogosferze i nie ja sformułowałam wniosek "I ostatnia uwaga.Zmiana formuły i opakowań w DWA TYGODNIE..." Nie rozumiem tylko dlaczego posądzasz mnie o knucie i spiski.

      Usuń
    4. Dlaczego? Ponieważ Twój post oraz forma wypowiedzi zalatuje dyktowaniem przez zazdrość, niezdrową rywalizacją, a można chyba spokojnie poczekać, aż Angel sama zechce wyjaśnić lub nie zechce, zamiast od razu robić aferę z niczego nie mają żadnych podstaw i to w taki podły sposób, naganiać. Takie zachowania wprowadzają niezdrową atmosferę w blogosferze, tak tworzą się afery właśnie. Rób co chcesz.

      Usuń
    5. Zawsze podkreślacie, ze w blogosferze się wspieracie i jest tak fajnie, a tu takie klocki, podkładanie świni jednak króluje wszędzie.

      Usuń
    6. Korah z całym szacunkiem, nie odebrałam tak słów Łucji...
      raczej jako próbę dojścia do prawdy, czy to faktycznie firma tak się wspaniale zachowuje, czy blogera przypisuje sobie cud nad wisłą...
      najwięcej zamieszania i bałaganu wprowadzają takie uwagi i sugestie, jak Twoje...

      Usuń
    7. Korah, przeczytaj moją notkę jeszcze raz. Ja tylko pytam. Z tym podkładaniem świni to pojechałaś. Naganianie w podły sposób? Zazdrość, niezdrowa rywalizacja? Daj spokój.

      Usuń
    8. yyy.... nie wiem, może jakieś zaćmienie mam ale w poście Łucji nie dostrzegam żadnych świństw w stronę Angel

      Usuń
    9. Też zupełnie nie dopatrzyłam się złych intencji u Łucji, jedynie próbę wyjaśnienia sprawy. :) Nie czuję żadnej zawiści, czy wszystkich innych emocji, które Ciebie rażą. :) Moim zdaniem dobrze, że post Łucji powstał, bo przegapiłabym tę informację, a w moim odczuciu jest ona dość istotna. Dobrze, że skład jest lepszy, ale fakt czy firma celowo czy przypadkiem wprowadziła Angel w błąd ma dla mnie ogromne znaczenie.

      Usuń
    10. Łucja, moim zdaniem napisałaś świetny post. Nie wiem jak można było Cię na jego podstawie tak nawyzywać... zachowanie poniżej krytyki.

      Usuń
    11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    12. Korah Ty przestań zmyślać kobieto! Co Cię opętało??? Skąd Ci takie bzdury do głowy przychodzą?
      Weź się opanuj, bo w końcu ktoś Cię do sądu pozwie za publiczne oczernianie.
      I proszę - nie oceniaj innych wedle siebie i nie przypisuj innym swoich grzeszków :).
      Kolejny raz pokazujesz jaką jesteś osobą...

      Łucja, przepraszam Cię najmocniej. To nie miejsce na taką wymianę zdań, ale mam nadzieję, że rozumiesz, iż nie mogłam zostać obojętna wobec rzucanych pod moim adresem, bezpodstawnych oszczerstw. Z Korah od bardzo dawna mamy na pieńku, bo za wyzywanie mnie bez powodu na wizażu dostała parę ostrzeżeń i mści się gdzie i jak popadnie :). Taka natura.

      Usuń
    13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    14. Byłam trochę zła, ale teraz tylko mi Ciebie żal.... bo to chyba jakaś poważna sprawa.
      Gdybym mogła Ci jakoś pomóc to proszę daj znać.
      A za kolejne pomówienia złożę doniesienie do prokuratury. Moja cierpliwość i współczucie też mają granice.

      Raz jeszcze przepraszam wszystkich czytających za ten godny pożałowania incydent na tak wspaniałym blogu.

      Usuń
    15. Korah, bardzo Ciebie proszę bez takich osobistych wycieczek. Mocne słowa. Blog to nie miejsce ku temu. Nie rańmy, nie obrajarzmy. Ja się na Ciebie nie gniewam za to co napisałaś wczoraj. Masz pełne prawo do swojego odbioru mojej notki i swojej oceny. Nie chciałabym ,aby mój blog był miejscem oczerniania kogokolwiek. Dopytujmy - oczywiście. Ale bez oskarżeń o kradzież. Będę zmuszona usuwać tego typu komentarze kierowane wobec moich Czytelniczek.

      Usuń
    16. Anula przyjmijmy, że Korah dzisiaj się gorzej czuje. Myślę, że Korah nie chce nokogo ani obrazić ani skrzywdzić. Nie rańmy! życie jest zbyt krótkie i zbyt piękne, aby je sobie wzajemnie zatruwać. KoraH - jeśłi ja mogę w czymś pomóc to z chęcią to uczynię.

      Usuń
    17. Rozumiem, ale sama widzisz, że to była odpowiedź na próbę oczernienia mojej osoby, również z pobudek osobistych. Oczernienia ponieważ wcześniej nikogo nie zwyzywałam, nie padł ani jeden epitet w Twoim kierunku, a jedynie moja prywatna ocena sytuacji i zachowania, nie było to wyzywanie i jak sama napisałaś mająca prawo się tu znaleźć. To oczywiście Twój blog i nie będę miała za złe, jeśli usuniesz posty. Nie miał absolutnie za zadanie załatwianie cudzych spraw. Pozdrawiam jeszcze raz i przepraszam za ten kwas.

      Usuń
    18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. nie znam sprawy i nie za bardzo wiem cóż firma napisała podsyłając nową wersję mydła... bo jeśli napisała, ulepszyliśmy mydło, proszę nową wersję to zagranie poniżej pasa ze strony firmy...
    Jeśli natomiast tylko przesłali bez słowa, no to raczej dowolna interpretacja życzeniowa blogerki;)

    pozdrawiam serdecznie
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wygląda to tak, że firma po prostu przesłała mydło z nowym składem, wskazując na negatywną recenzję (jako nie uzasadnioną), a blogera, popłynęła z prądem, bo czemu nie;)

      Usuń
  4. Chcę jak najdelikatniej, ale zauważyłam już dawno temu, że niektórzy lubią wyolbrzymiać pewne rzeczy, co mnie osobiście zniechęca, ale cóż ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i moja notka wydawać się przesadą, szukaniem sensacji. Taka juz jestem, że lubię pytać. A pytania czasami nie są wygodne.

      Usuń
    2. Ale ja nie pisałam o Tobie ;)

      Usuń
    3. Wiem Jamapi :) Pozwoliłam sobie na taki komentarz, bo mam dystans do siebie i blogowania :)

      OdpowiedzUsuń

      Usuń
    4. Jamapi, nie zabieraj głosu, bo takie osoby jak Ty dawno powinny zniknąć z blogowego świata. Za to jak pojechałaś Pauli powinnaś zostać poddana publicznemu linczowi.

      Shame on you!

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info :) W Twojej notce znalazłam informację, że w ciągu dwóch tygodni zmieniono formułę mydła. Sam tytuł notki dużo sugeruje. Tak dla Twojej informacji to ja nie dorabiam teorii do Twojej notki. Są jednak słowa, które sama napisałaś. Z całej notki można wyczytać, że w znacznej mierze przyczyniłaś się do tej zmiany. A dla mnie tak naprawdę to Ty przetestowałaś dwie wersje mydła. Sądzę, że cały proces trwał dłużej niż te dwa tygodnie. Dobrze, że firma stawia na oleje roślinne, a nie na tłuszcz wołowy. I jeszcze jedno. Moja notka nie jest wymierzona przeciw Tobie, tak jak to sugeruje Korah.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Pewnie w pięknym miejscu jesteś. Nic nie zastąi kontaktu z przyrodą. Nie bez przyczyny motto mojego bloga dotyczy przyrody.

      Usuń
    4. Nie wiem, może coś mi ciągle ucieka, ale jeśli Angel i tu, i na swoim blogu pisze, że w produkcie zostały zmienione składniki, które jej się nie podobały - ba, wyszczególniła je w notce - to ja to odbieram jako częściowy jej wkład w nową wersję. Może była ona tworzona wcześniej i producenci się zasugerowali jej opinią - to się wyjaśni po telefonie, można gdybać i gdybać. Jednak biorąc pod uwagę mylącą treść maila i fakt, że zmienili te składniki, które Angel się nie podobały, to raczej Angel jest tutaj poszkodowana przez firmę i niepotrzebnie rozdmuchiwać sprawę. Sama zrozumiałabym to w ten sam sposób.

      Usuń
    5. Jaskółko dla mnie nie ma co za bardzo i nad czym gdybać... jeśli dostaję sugestie od firmy, że zmienili coś, co mi się nie podobało... a nie do końca wiem czy po moim faktycznie poście... to chcąc zrobić firmie dobrze i siebie postawić w roli pewnego rodzaju drogowskazu - to nie ma siły wszystko dokładnie sprawdzam i potwierdzam, czy wyjaśniam telefonicznie, ale przed, nie po...
      w innej sytuacji, nie piszę, że stał się CUD, tylko ewentualnie mogę wysnuć nieśmiałe przypuszczenie, że być może stał/stanie się ów cud...
      oczywiście takie jest moje postrzeganie sprawy, a każdy z nas patrzy z innej perspektywy;)

      Usuń
    6. Piegusko, to nie była sugestia, to był fakt, że zmienili to, co jej się nie podobało. Może po prostu z perspektywy czasu, gdy czytasz o tym wszystkim łatwiej się wyciąga wnioski. Ja dostając takiego maila po prostu bym się ucieszyła, że się zasugerowali, nie dociekałabym czy na pewno miałam 100% wkład w ich decyzję.

      Usuń
    7. Jaskółcze Ziele - ja bym nie dyskutowała :)

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. ale jaja, dobrze, że Dziewczyny są czujne, ja nie zawsze czytam wszystkie komentarze pod postami. Jestem pod wrażeniem tej akcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, żadna akcja. Ja po prostu miałam kilka pytań :)

      Usuń
    2. Ja też uważam, że zacięcie iście szpiegowskie wykazałaś :DD, tylko pogratulować!

      Usuń
  7. Myślę, że całe nieporozumienie wynika z treści maila, która wyraźnie sugeruje, że skład mydła zmieniono pod wpływem recenzji Angel:

    "Wskazałaś w recenzji elementy, które nie spodobały się Tobie. Miło mi poinformować, że zmodyfikowaliśmy formułę mydła, nowa powinna być jeszcze bardziej satysfakcjonująca :-)"

    Moim zdaniem jest tu wyraźna sugestia, ja bym to zrozumiała tak samo jak Angel. Pewnie ktoś nie przemyślał tego co pisze (lub było to zamierzone działanie marketingowe), bo przecież mogli napisać np. "Od pewnego czasu produkujemy już mydło z ulepszonym składem" czy coś w tym rodzaju. Jeśli teraz firma nie ustosunkuje się do zaistniałej sytuacji to będzie nieciekawie o niej świadczyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Treść wyrażnie sugeruje. Mam tylko nadzieję, że to przez brak precyzji w czyjeś wypowiedzi tak wszystko wygląda. Bo jeśli tak jak piszesz było to zamierzone działanie marketingowe to oznacza, że celowo ktoś podpuścił Angel. To już rzuca cien na firmę.

      Usuń
    2. mi się jednak zdaje, że to nadinterpretacja, delikatna sugestia jest... ale 2 tygodnie - jednak przed ogłoszeniem takiego cudu, najpierw bym wszystko dokładnie i 10 razy sprawdziła - dla pewności;)... czyli kontakt, telefony raczej przed takim postem, a nie po...

      Usuń
    3. Świetna historia :D
      Dla mnie wniosek taki - nie ma co pochopnie wpadać w zachwyt nad własną skutecznością :)
      Ja osobiście nie zrozumiałabym cytowanego zdania producenta jako zmianę pod moim wpływem, tylko właśnie jako informację, że wprowadzono nową formułę...ale rozumiem, że to tylko część historii i że były dodatkowe elementy, które mogły wprowadzić na błędną drogę rozumowania.
      Tak czy inaczej firma zyskała nowych fanów! Wielu przeczytało, że jak tylko klient się poskarży to oni zaraz reagują :) a niewielu przeczyta zapewne wyjaśnienie tej "kosmetycznej bajki".

      A najlepsze jest to, że mam to mydełko u siebie i używam go od jakiegoś czasu :DDD nie wiedziałam, że ono takie sławne!

      Usuń
    4. Anula jeszcze prze to mydło celebrytką zostaniesz:P

      Usuń
    5. Wiesz Patrycjo, mnie ta historia wiele mnie uczy. W mojej pracy wymaga się ode mnie precyzji, iście zegarmistrzowskiej. Może dlatego łowię detale, czasem mało istotne słowa. A nauka dla mnie taka - dokładność i precyzja, nawet w tym co dla nas jest przyjemmnością czyli w blogowaniu. I jeszcze ostrożność. Bo jeśli bierzemy zlecenie od firmy na receznję to wiadomo, firma chce być zadowolona.

      Usuń
    6. Hahahaaaaa :))
      Pati chyba powinnam sobie sesje z mydłem strzelić - wtedy może spłynęłaby na mnie część należnego jemu splendoru :)))
      Masz rację - wielu celebrytów tak właśnie zaczynało :) od grzania się w blasku cudzej sławy :)

      Usuń
    7. Anula, koniecznie w tej nowej łazience :) Taki surowy jeszcze klimat :) Sukces gwarantowany :) Dobrze dziewczyny, że dopisuja nam humory :)

      Usuń
    8. Hahahaaaa :)
      nie mogę z Wami :D
      Plan zabłyśnięcia anuli na salonach gotowy! :)))
      Zapraszam - zrobimy zdjęcie grupowe na tle niewykończonej łazienki, nie będę całej sławy zagarniać dla siebie :))))

      Usuń
    9. Oby nam tylko mydła wystarczyło :)

      Usuń
    10. Anula, no to teraz ja czekam na efekty sesji już tylko:P Tylko pamiętaj, że i sława ma swoje czarne strony hahaha

      Usuń
    11. zgadzam się Łucja, dokładność, szczerość, precyzja, pozytywizm, prawda... dla wielu to niestety trudne ciągle... bo ma także swoje dobre i złe strony - ludzie się często mijają z prawdą, albo ją formułują podług własnych potrzeb...;)
      podobnie w realu...
      dla mnie to znów taka wskazówka, by dokładnie i precyzyjnie wczytywać się w maile od firm, np. a w razie wątpliwości 20x zapytać, nagrać, czy zrobić print screena;)

      Usuń
    12. Pati, Ty powinnaś napisać o "Złotych zasadach blogowania". Jak pisać, jak rozmawiać z firmami itd.

      Usuń
    13. haha Łucjo, jesteś bardzo miła:)... ja kieruję się przede wszystkim intuicją, a szczerość to taka baza, na której mogę budować... każdy może znaleźć swój sposób, swoje zasady, przy zachowaniu mocnej podstawy, jaką jest prawda, szczerość, pozytywne nastawienie do ludzi, kultura...
      gdybyśmy wszystkie trzymały się tylko, albo aż tego, lol pewnie urodowa blogosfera byłaby naszym prawdziwym eldorado;)
      a niestety czasem jest lęk, bo szczerość może również zrażać - wiem z doświadczenia...
      ...za czas jakiś w serii warto rozmawiać, pojawi się wątek współprac... i może faktycznie warto wspomnieć, jak ja to robię - bo oczywiście złotej recepty nie ma...

      Usuń
    14. Mądrze piszecie...
      Niestety wiele firm kusi, namawia na szerzenie ich pozytywnego wizerunku za drobne z gruntu rzeczy podarki. Bo za ile można sprzedać swoją szczerość i uczciwość? Za 3 szampony i 2 odżywki? Krem na zmarszczki i balsam?
      Żebym została dobrze zrozumiana - nie piszę o nikim konkretnym. Taka refleksja mnie po prostu naszła.
      Ale wiem, że takie zachowania ze stron producentów się zdarzają i że niestety nie wszyscy potrafią odrzucić kosmetyki w takiej sytuacji.

      Łucja ma rację - Pani musisz stworzyć "dekalog uczciwego blogowania" :))

      Usuń
    15. Pati miało być :)))))
      Sorki Patrycja, literówka mnie napadła *-: jakoś tak oficjalnie wyszło :)

      Usuń
    16. hahahaha dobrze Pani Anulo:P
      a poważnie, jak piszesz, dlatego czasem lepiej po prostu odmówić, by sobie nie robić kłopotów, a komuś no powiedzmy może nie tyle przykrości, co nie spełnić oczekiwań za rzeczony szampon czy krem... na początku ciężko się odmawia, a p[otem to czysta satysfakcja:P

      Usuń
    17. hihihihhiiiii :)))

      chyba wiem co masz na myśli - parę razy dość kategorycznie i bez ogródek odmawiałam podobnym propozycjom, nie szczędząc dodatkowego komentarza, i sprawiało mi to niekłamaną przyjemność!
      Dziwne rzeczy nas "kręcą" :P :P

      Usuń
    18. cóż zrobić, takie z nas kosmetykofile:P

      Usuń
    19. hahaha
      czytam nas czytam i się śmieję:P

      Usuń
  8. Notki już nie ma, żałosne zachowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehhh, no właśnie - stary numer:P

      Usuń
    2. Tego się po Angel nie spodziewalam.

      Usuń
    3. serio?
      to nie pierwszy raz, kiedy słowa krytyki poleciały w tę stronę i ślady wszelkie zostały na tym blogu zatarte, także niestety, nie jestem zaskoczona...

      Usuń
    4. A gdzie nasza odpowiedzialność za słowo? Wiesz, że zastanawiałam się u kogo się spotkałam z taką sytuacją. Teraz coś sobie przypominam. Ogólnie to przykre. Przecież bardzo dużó dziewczyn się wypowiedziało pod notką pozytywnie. Gdzie szacunek dla ich słów?

      Usuń
    5. powiem tak, znam odpowiedzi na Twoje pytania:P
      jednak nie będę już ich przytaczać, ani komentować, a tym bardziej wracać do tematu, który widzę też pamiętasz, by nie rozniecać niepotrzebnie ognia... w całej sytuacji dziwię się tylko, że niektórzy nie potrafią uczyć się nawet na własnych błędach...

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  10. Dziewczyny okazuje się, że nie ma już podstaw do dalszej dyskusji. Angel usunęła notkę ...Osobiście uważam, że szkoda. Dziękuję Wam wszystkim za komentarze. Mam nadzieję, że to lekcja dla nas wszystkich. Oby nauka z niej płynąca nie poszła na marne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie tylko notkę usunęła teraz usuwa też moje komentarze. Żałosne. No cóż nie każdy potrafi przyjąć krytykę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zacytować klasyka: "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi"

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziewczyny co wy robicie? Najpierw wyrażacie swoją opinię w komentarzach, a potem to usuwacie. Przecież po Waszych słowach i tak pozostał ślad. Owszem czytelnicy bloga nie widzą tych słów. Ja tak. Raz napisane czy powiedziane słowo zaczyna żyć swoim życiem. Powiem Wam tylko tyle, że cała sprawa mnie do końca nie dawała spokoju. Postanowiłam zapytac u źródła, czyli w firmie White Flower's. Tak będzie najlepiej. Chcę rozwiać wszystkie wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to jestem ciekawa odpowiedzi...
      no właśnie zauważyłam, że nagle wiele zostało pousuwane, a w większości przypadków to były normalne rozmowy...:(

      Usuń
    2. Nie wiem czemu dziewczyny się tak zachowują. Ich decyzja. Zobaczymy co ma do powiedzenia WF.

      Usuń
  14. Łucjo, ja ostatni raz coś napiszę i tego obiecuję nie kasować. Nie chcę uczestniczyć w tym szumi, a niestety czuję się niemal winna- mogłam ugryźć się w język i byłiby pięknie, wszyscy dalej byliby zadowoleni,pewnie nikt by się nie zorientował. Ale zauważylam, napisalam, bez złych intencji. Prawdę mówiąc spodziewalam się malego sprostowania i tyle- w końcu mydło jest na prawdę ok. Zrobiła się niepotrzebna burza, nerwy i wyrzuty, a z tym nie chcę być kojarzona bo do kłótliwej i złośliwej jest mi daleko. Dla mnie to jakieś wielkie nieporozumienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weroniko, coś Ty! Niczemu nie jesteś winna. Ja uważam, że w blosferze bardzo ważna jest szczerość i uczciwość. Nie można kreować rzeczywistości wegług własnego wybujałego ego. Wiem, że napisałaś bez złych intencji. Nie chodzi o to by się kłocić nikomu z nas. Ważne jest to, że mydło stało się lepsze. Tak jak napisałam wyżej wróciłam się do firmy WF z kilkoma pytaniami. Jedno z nich brzmiało kiedy zmieniono formułę mydła. Odpowiedź padła, że wcześniej. Widzisz ja mam prawo sądzić, że ten post Angel to była dobrze zaplanowana akcja marketingowa. Najprawdopodobniej wspólnie. Tylko, że oparta na kłamstwie. Bo to nie za jej przyczyną zmieniono mydło. Tak to już jest, nawet w blogowym świecie, że prawda jak oliwa na wierzch wypływa. Uważam, że cała ta sytuacja i Angel i firmę WF stania w niezbyt jasnym świetle. Jako klient nie lubie być oszukiwana, że firma taka wspaniała słucha opinii klientów, jak się coś nie podoba to szybko zmienia. To są bzdury, a jakich słuchać takowych nie lubię. Zobacz wszyscy biliśmy brawo i Angel firmie WF. Teraz powinnismy zadać sobie pytanie czy słusznie. Wiesz ja do pieniaczy też nie należę.Ale czytając post Angel i komentarze nie wytrzymałam. Szkoda tylko, że Angel nie przyjęła odpowiedzialności za pisane swoje słowa i wszystko wykasowała. Osobiście sądzę, że o wielkości blogerki nie ilość napisanych receznji i przetestowanych kosmetyków, ale to jak potrafi zmierzyć z trudną, blogową sytuacją. Co do kasowania komentarzy - każdego wybór. Ani w komentarzach Angel, ani Twoich nie było nic obraźliwego. Cieszę się za to, że Korah skasowała komentarze obraźliwe wobec Anuli. Mam nadzieję Weroniko, że jeszcze nie raz zajrzysz do mnie i może jak uznasz za słuszne podzielisz się z moimi Czytelniczkami i ze mną swoją opinią. Pozdrawiam Ciebie serdecznie.

      Usuń
    2. Łucjo radzę uważniej dobierać słowa zanim nazwiesz kogoś kłamcą BEZ SPRAWDZENIA FAKTÓW. Oczernianie jest KARALNE. I tyle w tym momencie mam do powiedzenia.

      Usuń
    3. Angel daj żyć. Nikogo nie nazywam kłamcą. Tylko, że ta cała kampania trochę dziwnie wyszła. Pan Szymon z WF sam napisał, że skład został zmieniony wcześniej. To znaczy, że co? że kłamie?

      Usuń
    4. Ja mam w listach nieco inaczej to przedstawione, czekam na oficjalne OŚWIADCZENIE.

      "Widzisz ja mam prawo sądzić, że ten post Angel to była dobrze zaplanowana akcja marketingowa. Najprawdopodobniej wspólnie. Tylko, że oparta na kłamstwie."


      POMAWIASZ MNIE i to podlega pod paragraf. Na moim komputerze nie ma słowa o żadnej akcji marketingowej. Do oficjalnego Oświadczenia masz czas na przeproszenie mnie i usuniecie tych pomówień.

      Koniec z oczernianiem ludzi.

      Usuń
    5. Rozumiesz słowo najprawdopodobniej? Wydaje mnie się, że nie. Tylko się domyśłam jak mogło być. Z chęcią zamieszczę skan oświadczenia. Tak jak napisałam wcześniej mam informację, że skład zmieniono wcześniej. A jeśli chodzi o przeprosiny, to nie uważasz to Ty powinnaś przeprosić wszystkie Czytelniczki? I przestań wyjeżdżać z paragrafami bo robi się to żałosne. Czasami trzeba umieć się przynać do błędu.

      Usuń
    6. Domysły możesz kierować do mnie w korespondencji prywatnej.

      Usuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...