Dla Was piszę

2 listopada 2012

Sprzątanie z Sodasanem. Łazienka "Dusche & Bad"

Środki czystości co jakiś czas goszczą w moich notkach. Pisałam Wam już o markach, których używam. Z czasem spróbuję przybliżyć poszczególne produkty. Odnoszę wrażenie, że sprzątanie nigdy się kończy. A środki czystości tak. Co jakiś czas zmieniam produkty.
Produkty marki Sodasan należą do tych, po które sięgam z przyjemnością. Może zabrzmi to dość dziwnie, ale płyn do czyszczenia wc cenię sobie  wyjątkowo.  Trudno o równie dobry produkt. Jego recenzję przeczytacie tutaj.
Sprzątamy dalej łazienkę. Obecnie do tych czynności korzystam z płynu "Dusche & Bad" - płynu do czyszczenia kabin prysznicowych i łazienek 500ml.
Oto co pisze producent:
„Przeznaczony do skutecznego i higienicznego mycia i czyszczenia kafelków, urządzeń sanitarnych (akrylowych i ceramicznych), kabin prysznicowych i armatury. Nadaje się również do powierzchni delikatnych, mało odpornych na zarysowania z plastiku i do przejrzystych szklanych ścianek pryszniców. Zapewnia higieniczną czystość i pozostawia przyjemny, naturalny zapach olejków eterycznych. Usuwa różnego rodzaju zanieczyszczenia, kamień i osad.
Skład: 5-10% cukrowe związki powierzchniowo czynne, 5-10% alkohol, 2-5% ocet ekologiczny, 2-5% kwasek cytrynowy, 0-2% olejki eteryczne.”
Moja opinia:
Klasyczna butelka ze spryskiwaczem w kolorze bieli i pomarańczowymi dodatkami przyciąga wzrok. Dobrze układa się w dłoni. Kilka naciśnięć i sprzątana powierzchnia jest spryskana. A potem wiadomo, przecieramy powierzchnię gąbką. I gotowe. 
Brzmi trywialnie, bo takie jest sprzątanie. Płyn dobrze radzi sobie z łazienkowymi zabrudzeniami. Przypuszczam, że jest to efekt zawartego w składzie octu. Nie ma go dużo i dlatego nie jest wyczuwalny. Efekty w sprzątaniu jednak daje. W mojej łazience , szczególnie na brzegach wanny, sporo jest osadów po mydle i solach kąpielowych z olejami. Nie muszę się trudzić, aby je usunąć. To samo dotyczy kabiny prysznicowej i umywalki.
Kwestią zasługującą na uwagę jest zapach tego płynu. Do tej pory używałam produktów, których zapach raczej przypominał ocet. Muszę przyznać, że rodzina nie lubi tego zapachu. W płynie Sodasan jest inaczej. W składzie ocet mamy, a płyn octem nie pachnie. Producent nie zdradził jakiej kompozycji olejków eterycznych użył. Dla mnie to zapach trawy cytrynowej (lemongrass). Zupełnie niespotykany w środkach czystości. Zapach na długo pozostaje w wysprzątanej łazience. 
Najbardziej ze zmiany środków czystości cieszy się moja rodzina. Nie znosili zapachu octu produktów Planete Bleue. Oceniając środek czystości po zapachu zdecydowanie wybierają Sodasan. I ja skłaniam się ku temu wyborowi. Sodasan "Dusche & Bad"  to dobry płyn do sprzątania łazienki.  Ładnie pachnie i dobrze czyści. Czego więcej oczekiwać?
W tym miejscu, w imieniu mojej rodziny, pragnę podziękować Panu Łukaszowi z Firmy Vinet, będącej dystrybutorem produktów marki Sodasan w Polsce , za uwolnienie mojej rodziny od woni octu. Od Firmy Vinet bowiem otrzymałam kilka produktów do przetestowania. Przeczytanie jeszcze u mnie o sprzątaniu z Sodasanem. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o podejściu firmy do spraw ekologii polecam stronę www.sodasan.pl.
Tam także znajdziecie adresy sklepów, stacjonarnych i internetowych, gdzie możecie kupić środki czystości tej marki. Tak jak napisałam we wstępie, produktów marki Sodasan używam od dawna. Z Sodasanem sprzątam, piorę i myję się. Bo Sodasan to także pięknie pachnące mydła.
Czy uważacie, że środki czystości opatre na naturalnych składnikach mają szansę zawojować nasze domy? Czy bycie eko to chwilowa moda czy przemyślany wybór?

20 komentarzy:

  1. przemyślany wybór,ludzie kiedyś nie znali pojęcia eko;p teraz jest inaczej:D ja nienawidzę zapachu octu,strasznie mnie wkurza....zapraszam też do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają rodzinę zapach octu także doprowadzał do szału. Teraz jest inaczej :)

      Usuń
  2. Szczerze mowiac jest obecnie moda na eko w kazdej sferze zycia ;) ale czy nie warto probowac? Zawsze to lepiej dla nas i dla srodowiska- co praeda sa sprzedawane w opakowaniach z plastikow itp nieekologicznych ale napewno to w rezultacie i tak zdrowsze;) sama tez wdrazam eko produkty;) w koncu nasze babcie nie mialy roznych plynow i specyfikow a jakos ich kuchnie bylybczyste;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Opakowania to duży problem. Są firmy, które strają się negatywne skutki ich produkcji minimalizować.

      Usuń
  3. Nie próbowałam niczego z tej firmy, ale też wybieram środki czystości o odpowiednim składzie i firm nietestujących na zwierzętach.

    Coraz częściej "angażuję" w domu orzechy piorące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orzechy piorące są u mnie od prawie dwóch lat :)

      Usuń
  4. Cała seria warta jest uwagi. A jeśli już ładnie pachnie to czegóż chcieć więcej.

    Myślę,że z czasem podejście do sprzątania się zmieni. Coraz więcej jest środków naturalnych na rynku, każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Ale to chyba jeszcze trochę potrwa. Zmiany wymagają jednak czasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż, widzę, że większość, jak nie wszystkie Dziewczyny tutaj, bardzo pilnuja tego, żeby podczas sprzatania było eko. Ja, raczej nie ...
    Mam wypróbowane środki, z których korzystam od dawna. Chyba jednak żaden nie jest eko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eko to wybór, dla siebie, swoich rodzin i środowiska. Ja nie lubie truć swoich bliskich. O środowisku także myślę w ten sam sposób.

      Usuń
  6. Świetnie, że wybierasz produkty eko. Gdyby każdy z nas stosował tylko takie, na pewno byłoby mniej katastrof ekologicznych i innych tego typu spraw.
    Mnie się wydaje, że teraz świat zawojowały produkty typu Pronto, Domestos, itp. Znane marki, które wybierają kobiety, bo myślą, że przy okazji marki otrzymają również jakość. Gdyby zapoznać je bliżej z takimi eko czyścikami to na pewno sprzedaż i zadowolenie by wzrosło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eko środki czystości trudno wypromować. Często słuszę o cenie. A wystrczy czasem przeliczyć.

      Usuń
  7. Znalazłam sklep stacjonarny z produktami Sodasan. Sa tam też środki czystości Planete Bleue, a także sporo kosmetyków naturalnych. Może się na coś skuszę, zwłaszcza ten płyn do czyszczenia wc mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój nr jeden jeśli chodzi o sprzątanie wc.

      Usuń
  8. ja mysle ze bycie eko to nie chwilowy kaprys czy moda.. to koniecznosc aby w koncu pomyslec o ochronie naszego srodowiska .... wiesz jak przyjechalam do niemiec to bardzo mnie zdziwilo i zaskoczylo to wlasnie - ta duza dbalosc o ochrone srodowiska naturalnego ... wiesz nie chce tu sie rozpisywac ale mysle ze swiadomosc tego musi byc jeszcze wieksza... - w koncu my jestesmy tutaj tylko na chwile .... i warto pomyslec co po nas pozostanie.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, trzeba myśleć o tych co przyjdą po nas ...

      Usuń
  9. Lubię tę markę i będę musiała się skusić na ten płyn do łazienek. Mam Planete Bleue do łazienek, choć dobrze czyści to zapach zostawia dużo do życzenia dość intensywnie pachnie octem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda w kwesti octu i Planete Bleue :) Sodasan to dobra marka.

      Usuń
  10. Czy płyn ten również dobrze sobie radzi z kamieniem? Mam bardzo twardą wodę, więc szukam skutecznego-ekologicznego środka do walki z kamieniem w łazience...

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrym rozwiązaniem, sprawdzonym u nas jest filtr prysznicowy firmy FITaqua - kamień nie osadza się na armaturze i wannie. Warto poczytać o innych zaletach oczyszczonej wody na stronie producenta.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...