Dla Was piszę

30 sierpnia 2013

"Manuskrypt pisany na śniegu" Luis Garcia Jambrina

Lubię czytać. Sądzę, że wytrwali moi Czytelnicy to już o mnie wiedzą. Obowiązki domowe i zawodowe nie pozostawiają jednak zbyt dużo wolnego czasu.  Dlatego staram się sięgać po literacko wartościowe pozycje. Luis Garcia Jambrina raczej nie jest szeroko znany polskiemu czytelnikowi. Polecałam Wam „Kamienny manuskrypt”. Dzisiaj chciałabym zachęcić Was do sięgnięcia po „Manuskrypt pisany na śniegu”.


Nota wydawcy:
„Przełom XV i XVI wieku. Salamanka. We wnętrzu starej, porzuconej na ulicy glinianej kadzi znaleziono zwłoki studenta. Ofiara miała obcięte dłonie. Zadanie znalezienia mordercy otrzymał od rektora szacownej hiszpańskiej uczelni młody bakałarz praw Fernando de Rojas. Tak zaczyna się detektywistyczna przygoda z przeszłości.
 
Królowa Izabela Katolicka, uczęszczająca na wykłady w przebraniu scholara pierwsza kobieta na hiszpańskim uniwersytecie dona Luisa de Medrano, makiaweliczny arcybiskup Santiago de Compostela don Alonso II de Fonseca czy augustianin, kaznodzieja, późniejszy święty Kościoła katolickiego i patron Salamanki Juan de Sahagún - to tylko niektóre historyczne postaci przewijające się na kartach tej książki.”


W średniowiecznej Salamance ktoś w okrutny sposób morduje studentów uniwersytetu. Trup ściele się gęsto. Morderca najpierw swoim ofiarom podaje truciznę. Potem obcina im dłonie, uszy albo wyłupia oczy. Każdą swoją ofiarę pozbawia tej części ciała powiązanej ze zmysłami, która była w danym wypadku narzędziem grzechu.  Do samego końca nie wiemy kto jest zabójcą. Razem z młodym bakałarzem praw Fernando de Rojas staramy się rozwikłać zagadkę okrutnych mordów. To fabuła powieści. Nie bez znaczenia pozostaje rys historyczny. Na kartach powieści  przewija się postać królowej Izabeli Katolickiej. Poznajemy także pierwszą kobietę studiującą na hiszpańskim uniwersytecie, Luisę de Medrano. Polecam tę lekturę.

8 komentarzy:

  1. Nie znam tego autora. Rozglądnę się za tą książką. Ja też bardzo lubię czytać. Szkoda, że tego czasu ciągle za mało.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa lektura, lubię wieczory z książką

    OdpowiedzUsuń
  3. JA RÓWNIEŻ LUBIĘ WIECZORY Z DOBRĄ KSIĄŻKĄ TYLKO JEST JEDEN PROBLEM BRAK CZASU,A JAK JUŻ GO ZNAJDĘ TO PO PROSTU PADAM Z NÓG.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jak to jest wieczorem kiedy pada się z nóg. Staram się chodź kilka stron przeczytać każdego dnia.

      Usuń
  4. Autor kompletnie dla mnie nie znany ale temat książki jest ciekawy. Taki dreszczowiec z wątkami detektywistycznymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dreszczowiec? Nie. Raczej dobra kryminalna zagadka.

      Usuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...