Dla Was piszę

11 sierpnia 2014

Projekt Denko - lipiec 2014

Tak sobie myślę, że pielęgnacyjny ideał osiągnę wtedy, kiedy będę Wam pokazywała tylko denka. Żadnych nowych kosmetyków, sprawdzone receptury. Coś jednak czuję, że aż tak to się nie da. Chociażby wczoraj.  Robiłam sobotnie zakupy. Objuczona jak wielbłąd pognałam na parking, patrzę jeszcze 15 minut. Przypomniałam sobie o papierze toaletowym. A że zaparkowałam blisko Natury to jak znalazł. Wchodzę, biorę koszyk i już od samego wejścia rzuciła się na mnie marka Loton ze swoimi olejami Body & Spa. Opanowałam się na tyle, że wzięłam tylko kokos, odstawiając argan i makadamię grzecznie na półkę. Ale zasadę złamałam. Mam jeszcze zapas olejów do włosów. Trochę sama siebie tłumaczę tym, że przecież jeden olej wykończyłam. Staram się jak mogę, a wychodzi jak zwykle.  Ot takie moje dywagacje w temacie denka.



A oto co zużyłam:

Rozpocznę od makijażu. Odnoszę wrażenie, że kolorówka nigdy się nie kończy.
1. Lavera Puder sypki transparentny Trend Sensitiv Lavera – mój zdecydowany faworyt. Towarzyszy mi od bardzo dawna. Nie mam ochoty na inny. Po co szukać jak znalazło się ideał? Recezję przeczytacie tutaj. W tym roku Lavera zmieniała opakowanie tego pudru. Z 10 g zrobiło się 8 g. Na szczęście cena też jest niższa. Może będzie recenzja na bis?


Upalne lato sprawia, że częściej odświeżam twarz tonikami i hydrolatami.

2. Martina Gebhardt – Rose Tonik różany dla cery suchej. Cenię sobie wodę różaną. To jednak nie jest zwykła woda  różana. Bogaty skład sprawia, że lepiej działa niż zwykły. Fantastyczny tonik. Wiem, że już dawno obiecałam recenzję. Dodam, że to nie pierwsza butelka jaką zużyłam. I  nie ostatnia.  Tonik ten to podstawa mojej pielęgnacji. Oczywiście czeka na recenzję.



3. Flora Natura – Woda z oczaru wirginijskiego bio. Oczar swoimi właściwościami dużo dobrego czyni mieszanej cerze. Spryskiwałam tą wodą twarz najczęściej rano. Dawała nawilżenie i strefę T trzymała w ryzach.  Z chęcią kupię jeśli upolują na promocji. 60 zł to trochę dużo jak za 100 ml. Recenzji brak.

Pielęgnacja twarzy jest u mnie raczej skromna. Na dzień krem, na noc olej.
4. KIVVI - 24h fluid nawilżający z ekstraktami ogórecznika i mandarynki. Ultralekki fluid. Doskonale sprawdzał się w upały. Producent poleca ten fluid także na noc. Dla mnie na noc jest za słaby. Pod makijaż w sam raz. Recenzji brak.


5. Ikarov - Olejek anty-age do cery mieszanej. Lubię markę Ikarov. Ostatnio sporadycznie trafiam na recenzje z udziałem kosmetyków tej marki.  Temu olejkowi dużo zawdzięczam. Stoi on na straży normalności mojej cery.  Pewnie za czas jakiś znowu pojawi się pusta buteleczka. Ten kosmetyk także na stałe wpisał się w moją pielęgnację. Recenzję przeczytacie tutaj.

Mycie – ciała, twarzy idt. Niezmiennie towarzyszy nam mydła, chodź i żel się pojawił.

6. Savon du Midi. W lipcu nasze ciała rozpieszczały zioła prowansalskie, geranium i wetiweria. Mydła Savon du Midi to stali bywalcy mojej łazienki. I tak już zostanie.  Recenzja tutaj.



7. Cukrowym żelem do mycia ciała Phenome. Lipcowe upały sprawiały, że ciągle chciało się siedzieć pod prysznicem. Najlepszy żel dop prysznic jaki miałam. Delikatność to jego główna cecha. Dostałam go w gwiadkowym prezencie. Chcę jeszcze! Recenzji brak.

8. So Bio Etic – Jedwabisty krem do mycia twarzy z oślim mlekiem. Dobry kosmetyk do mycia twarzy. Nie wysuszał, nie podrażniał, radził sobie z makijażem. Dobry skład i przyjemny zapach. Może jeszcze u mnie zawita. Ma już następcę. Recenzji brak.


9. Provida Organics – Peeling z pumeksem do stóp i dłoni.  Kolejne opakowanie zużyte. Bardzo lubię ten kosmetyk. Moje stopy mają prawdziwego przyjaciela. Recenzji oczywiście brak.

W upały ograniczam stosowanie wód toaletowych. Pachnący dezodorant wystarczy.

10. Logona – Dezodorant z szałwią i czerwonymi winogronami Mediterran. Służył mi do odświeżania się w pracy. Działanie bez zarzutu, ale zapach nawet zbyt słodki jak na mnie. Recenzji brak.



Na koniec pozostają włosy.

11. Lavera – Fluid z bio-róża do końcówek włosów. Moje włosy nie potrafią bez niego funkcjonować. Mój absolutny hit. Recenzję przeczytacie tutaj.


12. Alverde – Olejek do włosów Migdały-Argan. Moja wygrana w Zielonym Koszyczku. Dobrze służył moim włosów. Jeśli gdzieś znajdę to pewnie kupię. Pełnej recenzji brak.

Tak oto wygląda moje lipcowe denko. Znacie wymienione kosmetyki? Który zainteresował Was najbardziej?

34 komentarze:

  1. świetne denko, puder Lavery jest najlepszy, jaki używałam, olejek na końcówki gości również w mojej łazience, pozostałych kosmetyków nie znam
    kusisz tymi mydełkami, oj kusisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder Lavery gości u mnie od lat. Najlepszy. Mam już nowe opakowanie, trochę mniejsze.

      Usuń
  2. hehehe
    bomba... do Natury zajrzę na pewno... postaram się o tych olejach pamiętać:)
    świetne denko, ostatnio polubiłam się ogromnie z So Bio Etic...

    buźka
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też służy So Bio Etic. Pokażę jeszcze kilka kosmetyków.

      Usuń
  3. Widzę dużo zaległych recenzji ciekawych pozycji, więc jest na co czekać :D
    Ja nie wiem jak Wy te denka ogarniacie... mi się nie udaje. Zanim pomyęlę, wyrzucę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W łazience mam koszyczek na puste opakowania :)

      Usuń
  4. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten puder z Lavery, też mi się już prawie kończy i mam zamiar kupić następny
    ostatnio doszłam do wniosku że mamm podobnie jak ty , jestem chyba uzależniona od zakupów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj te zakupy, staram się naprawdę bardzo ograniczać.

      Usuń
  6. też nie miałam nic z tych rzeczy;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dłuższego czasu czaję się na olejki do twarzy Ikarov, bardzo lubię tę markę i jestem ciekawa, jak taki olejek sprawdziłby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek Ikarov mnie dobrze służy. Czy Tobię będzie odpowiadał - zależy od cery. Ja mam mieszaną.

      Usuń
  8. Tez sie ostatnio śmiałam, ze nigdy nie przestanę kupować rzeczy mając ideał nad ideałem to i tak kupie w tej kategorii cos innego, zeby sprawdzić : ) olejek ikarov chętnie kiedyś wyprobuje : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo tego. Mam ochotę wypróbować olejek Alverde :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek Alverde wygrałam w Zielonym Koszyczku, Raczej mam słaby dostęp do kosmetyków tej marki.

      Usuń
  10. sporo fajnych kosmetyków używałaś :) puder z lavery właśnie zamówiłam, więc będę miała okazję się przekonać o jego właściwościach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne denko :) Nie miałam nic z Twoich kosmetyków, a kilka mnie zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Puder Lavera do zapamiętania, na razie mam Logonę i trochę zapach mnie męczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam pudru Logony. Zapach Lavery w mojej ocenie jest bardzo delikatny. Ja już go prawie nie czuję.

      Usuń
  13. Sporo tego jak na jeden miesiąc! Gratuluję takiego tempa w zużywaniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo, bo dużo było zaczętych opakowac i tak sobie stały.

      Usuń
  14. Same fajne rzeczy, wszystko chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skąd ja to znam :D niby nic nie potrzebujemy, a wciąż coś nowego kupujemy :)
    nie przejmuj się, nie jesteś sama :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z wymienionych przez Ciebie kosmetyków miałam jedynie olejek Ikarov, który nie został moim ulubieńcem oraz puder Lavera, który wielbię już od półtora roku. Najczęściej go używam w okresie wiosenno-letnim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie puder Lavera idzie cały rok na okrągło :)

      Usuń
  17. swietne to denkko! nie znam nic, w sensie slyszec slyszalam, ale nie uzywalam.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...