Dla Was piszę

14 czerwca 2015

Projekt Denko - maj 2015

Ale się mi denko przytrafiło. Sama jestem zdumiona ilością pustych opakowań. Oczywiście z wieloma kosmetykami łączyła mnie wielomiesięczna  przyjaźń.


Kosmetyki do włosów zajmują pokaźne miejsce w tej kolekcji.  Szampon, odżywka, wcierka, mgiełka, płukanka? Czy jeszcze coś można wymyślić w pielęgnacji włosów. No tak – oleje. Tych ostatnich zużywam ostatnimi czasy dużo mniej. Ale po kolei.
Stare dobre Neobio.  Bardzo lubię kosmetyki właśnie starego Neobio. W nowej odsłonie nie do końca mi podchodzę. Miałam żelazne zapasy. Niestety to już koniec. Z żalem żegnam szampon dodający objętości (klik) i odżywkę z awokado (klik).


Mgiełkę (tonik wzmacniająco-regenerujący z biotyną) Aubrey Organics uwielbiam. Służy moim włosom. Recenzję znajdziecie tutaj.

Płukanki octowe do włosów (klik) sprawiają, że moje włosy nie tracą jasnego koloru. Nie wiem jak to zrobiłam, ale zużyłam dwie butelki. Latem raczej nie będę ich używała. Słońce rozjaśnia mi włosy. Jesienią powrócę do nich.
O ostatnim kosmetyku włosowym jeszcze nie pisałam. Tonik przeciwłupieżowy z olejkiem rozmarynowym i wyciągiem z kawy Bioturm także przypadł moim włosom do gustu. I to nie z powodu łupieżu, którego nie mam. Skład toniku sprawia, że skóra głowy jest lepiej ukrwiona a włosy przez to mocniejsze. U mnie ten tonik stymuluje porost włosów. 

W pielęgnacji ciała w maju pożegnałam dezodorant Biophy, dezodorant Weledy oraz regenerujące mleczko do ciała z bio-żurawiną i bio-olejem arganowym Lavery. 


Do dezodorantu Biophy (klik) pewnie powrócę zimą.  Jeśli chodzi o Weledę chcę wypróbować wersję z szałwią i cytryną. Różana Weleda zaskoczyła mnie intensywnym zapachem. Róża w połączeniu z ylang-ylang na lato z pewnością się nie nadaje. Dobrze więc, że to już koniec. Nawet dla mnie, wielkiej miłośniczki różanych zapachów woń ta była zbyt intensywna w cieplejsze dni.  Linia kosmetyków Lavery z żurawiną jest bardzo udana. Lubię krem do rąk z tej linii. Mleczko do ciała także bardzo mi odpowiadało.

O higienie intymnej nie zdarza mi się często pisać. Używam łagodnych mydeł. Od czasu do czasu sięgam po żele. Żel Argital oprócz zielonej glinki, na której opierają się wszystkie kosmetyki tej marki zawiera także olejek eteryczny z niaouli.


Naturalne mydła to podstawa higieny w mojej łazience. Mydło z mango Nubian Heritage (klik) oraz mydło Lush Gardenia South of France (klik) urzekły mnie zapachami i łagodnym działaniem. Składy mydeł są na medal. Jeśli chodzi o mydło z mango to kolejna kostka, która się skończyła. I nie ostatnia.


Na koniec makijaż. Nie mogę sobie darować, że nie napisałam recenzji kremu tonującego Luvos. Zawsze wśród moich kosmetyków jest krem tonujący. Zdarza się, że używam go zamiast podkładu. 


Pudrowi Lavery (klik) jestem wierna od lat. Nie muszę dodawać, że już używam kolejne opakowanie. Czasami kończą się cienie do powiek. Golden Glory Lavery należy do jednych z moich ulubieńców. Nie umiem pisać o kolorówce. Zobaczycie go tutaj.
Dobrnęłam do końca. Znacie kosmetyki z mojego majowego denka?  


32 komentarze:

  1. Ogromne denko :)
    Ja również żałuję, że nie ma już starego Neobio i podobnie jak Ciebie nowa wersja wcale mnie nie pociąga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kilku ulubieńców wśród starego Neobio. Nieodżałowany lotion do włosów ...

      Usuń
  2. Zainteresowałaś mnie mydłami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne denko, muszę w końcu zrobił zapas mydeł, Twoje wydają się też fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie marki warte zainteresowania. a te zapachy .. bajka.

      Usuń
  4. Na ten krem tonujący Luvos czaję się od dawna, też lubię puder Lavery,
    Dezodorant Lavery chcę kupić szałwię, ta róża to chyba mocna faktycznie na lato,
    seria żurawinowa Lavery mnie kusi .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodziło mi oczywiście o Weledy dezodorant

      Usuń
    2. Róża Weledy na lato się nie nadaje - przynajmniej dla mnie. Chciałam kupić szałwię Ale tam gdzie robię zakupy akurat nie było.

      Usuń
    3. No właśnie. A ja uwielbiam szałwię.

      Usuń
  5. Płukanki do włosów są super! :-) Bardzo kuszą mnie kosmetyki Lavery, w szczególności kolorówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam już nowości Lavery jeśli chodzi o kolorówkę :) Postaram się pokazać fotki.

      Usuń
  6. Aż wstyd się przyznać,ale żadnego z tych kosmetyków nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, żaden wstyd. Po prostu postaw na naturę.

      Usuń
  7. Tonik do skóry głowy bioturm to moja wielka porażka :) napisze o nim kilka słów, ale krótko rzecz ujmując skóra głowy mi się po nim obrała do samej czaszki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz Anula, my tak mamy, moi włosowi ulubieńcy z reguły Tobie nie służą. Tak było z Aubrey, tak jest z tonikiem Bioturm. Od czasu jakiego rzadziej stosuje oleje na włosy. Raczej sięgam po toniki i wcierki. Po Bioturm sięgnęłam, aby ograniczyć wiosenne wypadanie. Udało się. Z reguły wcierałam wieczorem, a rano włosy myłam. A znasz tonik Providy?

      Usuń
    2. Tak, też zauważyłam tą prawidłowość :DDD
      Nie, providy nie znam. Kilka razy się do niej przymierzałam.
      Na razie stosuję do mycia włosów mydło miodowe babcii agafii i jest boskie! Muszę jeszcze zacząć płukać je później octem jabłkowym i zobaczymy co będzie :)

      Usuń
    3. A wiesz czym ja teraz myję włosy ? Alaffia - czarne mydło. Totalne zaskoczenie!

      Usuń
    4. O! To będę czekać na szerzą recenzję :DDD
      Pisząc opinie skrobnij proszę ze dwa słowa o obciążaniu, bo to mnie zawsze interesuje *:
      Ja właśnie kupiłam mydło cedrowe babci agafii i włosy mi po nim schną :DD

      Usuń
  8. Mydła brałabym bez słowa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie oddam :) Ale tylko dlatego że już nie mam :( Podsunęłaś mi pewien pomysł. Trzeba będzie będzie kupić na rozdanie.

      Usuń
  9. Miałam dawno temu mleczko do ciała różane weledy, pachniało obłędnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę tego jest, ale niczego jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na mnie to nawet bardzo dużo tego jest :)

      Usuń
  11. nie znam ani jednego z Twoich kosmetyków, mydełka mnie najbardziej kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak obiecałam, jest mydełko do wzięcia. Zapraszam do lektury bieżącej notki.

      Usuń
  12. Nice as always, kisses!

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. gratuluje denka, widzę moje ulubione mydła

    OdpowiedzUsuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...