Dla Was piszę

5 października 2014

Projekt Denko - wrzesień 2014

I mam kolejne denko J Trochę pielęgnacji i trochę kolorówki. Ulubieńcy używani od lat i niestety takie kosmetyki, po które już nie sięgnę.

Oto mój denkowy koszyczek z września.


1. Zacznę od mydeł.  Savon du Midi należy do moich ulubionych wytwórców w pełni naturalnych mydeł. Nie ma w nich żadnych dodatków w postaci EDTA. We wrześniu w mojej łazience gościły: Sosna – wyjątkowo odświeżająca
Drzewo sandałowe – ciepłe, zmysłowe i męskie
Oliwa i lawenda – Prowansja w każdym calu.
Pewnie zauważyłyście, że bardzo rzadko pojawiają się u mnie żele pod prysznic. Wolę mydło. Recenzja mydełek Savon du Midi (klik).


2. Kosmetyki duńskiej marki Urtekram nie są mi zbyt dobrze znane. Aby bliżej poznać markę sięgnęłam  m.in. po Dezodorant różany. Jest to dezodorant oparty na ałunie. Zapach przyjemny i tylko tyle. Oczywiście, że jest to róża bez róży. Radził sobie bardzo przeciętnie. Z wydajnością było tragicznie. Wystarczył mi na miesiąc. Z pewnością nie kupię ponownie. 



3. Lubię pielęgnację ciała olejami i masłami. Olej Monoi moje serce zdobył już dawno. Olej Monoi de Tahiti to macerat kwiatów gardenii w oleju kokosowym. Moja skóra go uwielbia. Włosy także. Absolutnie fantastyczny. Tak naprawdę mógłby wystarczyć  za wszystkie inne kosmetyki. Mój olej kupuję w Eco Spa. Uważam, że jest najlepszy, z certyfikatem pochodzenia. Kupiłam kiedyś w innym sklepie i … rozczarował mnie zapach. Miałam prawo sądzić, że trafiłam na produkt podrobiony, z syntetycznym zapachem. Oleju Monoi z Eco Spa jestem pewna.


4. Czasami próbuję balsamów do ciała. Skusiłam się na Odżywczy balsam do ciała z glinką mineralną Luvos. Wybrałam tubkę o pojemności 30 ml. Spodobał mi się ten balsam.

5. Do demakujażu najczęściej używam płynu miceralnego. Robiąc zakupy w aptece w moje ręce wpadł AA Eco Płyn miceralny Winogrono.  Z żalem muszę przyznać, że nie polubiłam rodzimego produktu. Skład przyzwoity. Płyn jednak kiepsko radził sobie ze zmywaniem tuszu do rzęs. A ja przecież nie używam wodoodpornego. Po ten kosmetyk już nie sięgnę.


6. Od czasu do czasu cera moja lubi być potraktowana peeligiem. Sól z Morza Martwego i olej arganowy to dobry duet. Po peeling do twarzy od Lillamai z pewnością jeszcze sięgnę.
Recenzja peelingu do twarzy (klik).


7. Zupełnie niedawno pisałam Wam o Szamponie z bio-serwatką  Bioturm.  Mam w zapasie jeszcze jedną butelkę. Szampon ten dobrze służy moim włosom.


Recenzja szamponu z bio-serwatką do przesuszonej w wrażliwej skóry głowy (klik).

8. Kosmetyki Lavery goszczą u mnie bardzo często. Krem do rąk Basis Sensitiv należy do jednych z moich ulubieńców.  Lubię go mieć w pracy. W ciągu dnia wielokrotnie nakładam krem. 


Recenzja kremu do rąk Basis Sensitiv (klik).

9. Bliźniaczym kremem poprzednika jest krem do stóp Basiv Sensitiv. Jest to dobry krem do codziennej pielęgnacji w sytuacji kiedy mamy bezproblemowe stopy. Moje stopy czasami potrzebują silniejszego nawilżenia. Być może jeszcze kiedyś kupię ten krem.

Na koniec zostawiłam kolorówkę. Wśród kolorowych kosmetyków przeważa Lavera. Ale jest i Logona. Cenię sobie obie marki.


10. Podkład-fluid Trend sensitiv. Fluidu tego używam od bardzo dawna. Przeszedł zmianę opakowania. Zmodyfikowano skład.  Lubię go bardzo. Aby mi się nie znudził postanowiłam wypróbować mus Lavery. Wrócę jedna do niego bez dwóch zdań.
Recenzja podkładu-fluidu Trend Sensitiv (klik).


11. Kolejny makijażowy kosmetyk to żel stylizująco-pielęgnacyjnego Lavera. Trudno się bez niego obejść. Ujarzmione brwi to podstawa. Tym razem miałam żel w kolorze brązowym.
Recenzja żelu (klik).


12. Wśród kolorówki znalazła się także Pomadka Trend Sensitiv Colour Intense czerwień koralu. Kolor idealny na lato. Na jesień wybiorę coś z brązów.


13. Muszę Wam przyznać, że gdybym miała wskazać którą z marek wybieram, Laverę czy Logonę miałabym ogromny problem. Czasami sięgam po tusz Lavery czasami Logony. Jako, że jestem blondynką lepiej mi w brązie niż w czerni. Tusz do rzęs Natural Look 02 brow to mój wierny przyjaciel codziennego makijażu. Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez wytuszowanych rzęs. Kolejne opakowanie już otwarte. A tusz zasługuje na wyczerpującą recenzję.



Takie oto moje wrześniowe denko. Znacie te kosmetyki? A jak tam Wasze zużycia?

24 komentarze:

  1. dużo Lavery, która lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo duże denko :) Żadnego z tych kosmetyków nie miałam tzn. miałam olej monoi ale innej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się pokończyło kosmetyków :) Kupuję tylko tego rodzaju co się kończą.

      Usuń
  3. Spore denko, Nic nie miałam z tych kosmetyków;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Laverę :) Każdy znajdzie coś dla siebie.

      Usuń
  4. Same naturalne perełki. Olej monoi muszę spróbować, zwykle używam czystego kokosu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne denko, lubię kolorówkę Lavery, krem do rąk również bardzo sobie chwalę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem rzeczywiście zasługuje na uznanie. I do tego cena jak na naturalny kosmetyk jest do zaakceptowania.

      Usuń
  6. z Twojego denka miałam tylko micela AA Eco i z całkiem podobnymi odczuciami, zakończyłam z nim przygodę.. za to nakusiłaś mnie olejem Monoi:P

    :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Szukam naturalnego tuszu do rzęs. Może wypróbuję ten z Logony. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. czy ta pomadka Trend sensitiv wymaga użycia konturówki? w sensie czy wychodzi poza kontur ust, czy ma skłonność do rozmazywania ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadka jest dość kleista, ja jednak nie używam konturówki.

      Usuń
  9. Fajne denko, nic nie miałam, gdzie się zaopatrujesz w Laverę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Laverę kupuję w kilku sklepach internetowych np. w Zdrowych kosmetykach, Green Line, Matique, Skarbcu Natury/. Banery masz w pasku bocznym.

      Usuń
  10. Bardzo zaciekawił mnie olej Monoi, nigdy o nim nie słyszałam :p

    http://barbaraamaciejewska.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dezodorant różany bardzo mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj raczej innej marki. Ja z tego nie byłam zadowolona.

      Usuń
  12. Jak na jeden miesiąc to całkiem spore denko. Duże brawa za kolorówkę, którą jak wiadomo najwolniej zużywamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorówka była ze mną przez wiele miesięcy. Najszybciej to mydła schodzą. Pozostałe kosmetyki znacznie dłużej mi towarzyszą.

      Usuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...