Dzisiejsza notka niech będzie moim podziękowaniem dla Reni.
To dzięki niej poznałam Mon Credo.
Nie znam kobiety, która nie chciałaby pachnieć wyjątkowo.
Inaczej niż wszystkie. Uwielbiam wyróżniać się zapachem. Mon Credo daje taką szansę dzięki niszowym markom.
Z Bogatej oferty Mon Credo wybrałam dla siebie wodę kolońską od Jardin de
France. Rose Eternelle.
Nie mogło być inaczej. Uwielbiam róże! O każdej
porze roku!
Rose Eternelle to „kompozycja
kwiatowa pełna kobiecości i elegancji. W sercu zachwyca nieodparty urok róży,
królowej kwiatów, w towarzystwie pudrowego
irysa. Całość zamyka głęboka drzewna baza.”
Moja interpretacja zapachu:
W Rose Eternelle zamknięto wieczne piękno róży. Dystyngowane
i ponadczasowe. Wymykające się definicjom. Róża w tej kompozycji zachwyca swoją czystością. Żadnej fałszywej
nuty. Nic infantylnego. Nie jest słodka. Jest świeża.
Liść fiołka wydobywa ową
świeżość. Nuta pudrowego irysa ociepla wizerunek. Nuty drzewne podkreślają charakter
królowej. Ową różę przyjemnie się nosi. Zapach trzyma się blisko skóry, nie
stara zdominować się otoczenia. Zwraca jednak uwagę. Rose Eternelle to królewska woń. Czuje się z nią wyjątkowo dobrze.
Tyle o samym zapachu. Wybrałam dla siebie duży flakon o pojemności
245 ml. Prosta stylistyka.
Niestety ma jeden mankament. Nie posiada atonizera. Poradziłam
sobie z tym problemem.
A same zakupy? Zakupy w Mon Credo to ogromna przyjemność.





























