Dla Was piszę

15 grudnia 2014

Podkład jasny Avril

Byłyście może w Paryżu w kwietniu? Skwery i parki zachwycają świeżą zielenią. I słońce cieplejsze niż u nas. Nie sposób nie zakochać się w takim Paryżu. Ale dlaczego piszę w grudniu o Paryżu w kwietniu? Wszystko się wyjaśni pod koniec tej notki.
Już dość dawno temu namówiła mnie Pani Alina z DamaBio do przetestowania podkładu marki Avril.


Zupełnie nie znałam marki Avril. Ta francuska firma działająca od 2012 roku oferuje szeroką gamę kosmetyków do makijażu, pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Kosmetyki wykorzystują m.in moc olejków naturalnych, posiadają delikatne, subtelne zapachy. Ważna w kosmetykach Avril jest cena przyjazna dla konsumenta.

O podkładzie przeczytamy:
„Certyfikowany, organiczny podkład wyrównuje koloryt skóry, niweluje niedoskonałości i wygładza skórę. Równocześnie pozwala skórze oddychać.
Formuła z organicznym olejkiem jojoba odżywia i nawilża skórę.
·         z organicznym olejkiem jojoba
·         świeży zapach delikatnego pudru
·         jak Twoja druga skóra

Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Dicaprylyl Carbonate, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Glycerin, Glyceryl Stearate, Alcohol, Lauryl Laurate, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Microcrystalline Cellulose, Benzyl Alcohol, Sodium Stearoyl Glutamate, Helianthus Annuus Seed Oil, Glyceryl Caprylate, Xanthan Gum, Parfum, Medicago Sativa Extract*, Silica, Tocopherol, Cellulose Gum, Dehydroacetic Acid, Sodium Phytate, Sodium Chloride, Sodium Benzoate, Dendrobium Phalaenopsis Flower Extract, Citric Acid, Soduim Hydroxide, +/- CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891.”


Moja opinia:
Od lat używam podkładów Lavery. Nawet nie sądziłam, że wypróbuję coś innego. Przyzwyczajenie i przewidywalne efekt robią swoje. Podkład Avril został więc poddany ciężkiej próbie. Zamknięty jest w czarnej tubce z ciekawą grafiką na opakowaniu. Ja przyzwyczaiłam się do opakowań typu airles. Uważam, że pompka to najlepsze rozwiązanie. Podkład bardzo mnie zaskoczył. Ma dość płynną konsystencję, niespotykaną wśród podkładów. Niczym mleczko. Trzeba bardzo uważać, aby nie wylać zbyt dużo. Taka konsystencja dobrze się jednak rozprowadza. Nie tworzy smug. Koloryt cery zostaje wyrównany. Nie tworzy efektu maski. Podkład wpija się w skórę. Jest średnio kryjący. Pachnie bardzo delikatnie. Pudrowo. Sypki puder dobrze współgra z tym podkładem. Ja wybrałam odcień clair. To taka porcelana dla jasnych karnacji. Podkład dobrze się spisuje. Lavera zyskała groźnego konkurenta.



O jeszcze jednej kwestii muszę wspomnieć. Jest to kosmetyk certyfikowany przez Ecocert.
98,98 % składników jest pochodzenia naturalnego, 12,47 % pochodzi z rolnictwa ekologicznego.
Za taki podkład o pojemności 30 ml trzeba obecnie zapłacić 31,50 zł. Warto. Kosmetyki marki Avril najdziecie w DamaBio (klik).


A o co chodzi z tym kwietniem i Paryżem? Avril to kwiecień. Wyjątkowy miesiąc. W Paryżu skwery i parki budzą się do życia. Zachwycają świeżą wiosenną zielenią, zroszoną wiosennym deszczem. Efekt świeżej cery daje właśnie ten podkład. Myślę, że twórcom marki właśnie o to chodziło, aby kobiety używające tych kosmetyków były po prostu piękne. Jak Paryż wiosną. Miałyście już styczność z marką Avril? Jakie macie ulubione podkłady? Za co je cenicie?

22 komentarze:

  1. Pierwszy raz słyszę o takiej marce. Jeszcze jedna do poznania :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :) Zwłaszcza, że ceny przyjazne dla klienta. Składy porządne.

      Usuń
  2. Nie znam kompletnie marki, za to całkiem lubię Paryż ;) Fajna recenzja :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie kuszą podkłady Lavera, ale strasznie ciężko dobrać odcień przez internet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od Twojej karnacji. Ja nie mam z tym problemu. Zawsze biorę najjaśniejszy.

      Usuń
    2. ja mam właśnie jasną ale żółtawą cerę i najgorsze dla mnie to jak podkład wpada w róż albo w pomarańcz a często się z tym spotykam

      Usuń
    3. Według mnie ten wpada w beż, ciepły beż.

      Usuń
  4. Nigdy nie słyszałam o tej firmie, ale podkład wygląda na ciekawy. Na razie używam mineralnego, ale może kiedyś się skuszę również na ten. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem stosować mineralnych podkładów :( Cienie za to ubóstwiam.

      Usuń
  5. Nie tylko znam markę, ale skusiłam się na śliczną pomadkę, bo wszystkie ich produkty mam dostępne stacjonarnie i można tesować do woli - testery są wszystkie.
    Ciekawe są ich kredki do oczu, a cena ok 13 zł u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwszy raz słyszę o tej marce, ale jak na prawie stu procentowy ekologiczny podkład, no to cena jest mega niska ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz na oczy widzę tą markę w ogóle :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej marki. Moja cera nie lubi niestety naturalnych podkładów, jedynie te sypkie mineralne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie umiem stosować mineralnych podkładów :(

      Usuń
  9. Moimi ulubieńcami jest podkład So Bio i Lavera. Moim odkryciem jest cudny podkład mineralny uoga uoga i płynny podkład 100 % Pure, na pewno skuszę się na pełnowymiarowe produkty.

    Ciekawy jest ten podkład Avril. Paryż wiosną, marzenie! Może kiedyś się spełni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, Paryża wiosną życzę Tobie z całego serca :) Uoga Uoga powiadasz? Nie umiem stosować mineralnych podkładów. Ten płynny Pure też kusi.

      Usuń
    2. Łucjo dziękuję :* a mineralny Uoga Uoga sam się nakłada ;) Zużyłam już sporo podkładów mineralnych, różnych firm, ale ten z Uoga uoga ma w sobie jakąś magię :) Może to bursztyn w składzie sprawia, że ten podkład jest taki wyjątkowy :)

      Usuń

Chętnie czytam Wasze komentarze i za każdy dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...